Aktualności

#aktualności #liga #pierwsza drużyna

 2.10.2017

Podsumowanie 11. kolejki

W ostatni weekend września odbyła się 11. kolejka Nice 1 Ligi. Emocji, nagłych zwrotów akcji - tego na pewno nie zabrakło. Niemal w całej Polsce pogoda dopisała, a co za tym idzie widowiska piłkarskie nie mogły obiec od panującej aury.

Zagłębie wyjechało do Mielca, gdzie skonfrontowało się z miejscową Stalą. Już na początku spotkania było widać błędy w przygotowaniu murawy przez zarządców obiektu, co oczywiście nie przeszło bez echa podczas pomeczowej konferencji prasowej. Gospodarze dominowali od samego początku, ale to sosnowiczanie wyszli na prowadzenie po zamieszaniu w polu karnym i swojaku ekipy z województwa Podkarpackiego. W samej końcówce meczu Stal doprowadziła do remisu po błędzie naszej obrony. Pojedynek zakończył się podziałem punktów, a niedosyt w jednej i drugiej drużynie pozostał dość spory. 

Połowa gier w rundzie jesiennej już za nami. Kibice oglądający Nice 1 Ligę ostrzyli sobie zęby na potyczkę Ruchu Chorzów i Miedzi Legnica. Jakby nie patrzeć miał to być hit. Chorzowianie wracający na odpowiednie tory pokonali przy Cichej "Miedziankę" 1:0. Jedynego gola strzelił Maciej Urbańczyk wykorzystując rzut karny tuż po przerwie. 

Spotkanie na szczycie - tak można określić zawody, w których Chrobry Głogów podejmował Odrę Opole, byłego już lidera Nice 1 Ligi. Początek meczu został przesunięty o 20. minut. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmiał dokładnie o godzinie 18:05. Kibice w Głogowie na bramkę musieli czekać, aż do 42. minuty. Arbiter podyktował jedenastkę, a niezawodny Mateusz Machaj wysunął Chrobrego na prowadzenie. Wynik w samej końcówce ustalił Damian Kowalczyk. Gospodarze zgarnęli trzy punkty i uplasowali się na drugiej pozycji.  

Kapitalne starcie oglądali kibice w Tychach. GKS podejmował Pogoń Siedlce. Nic nie wskazywało, że widowisko porwie nie jednego obserwatora na trybunach - tak się jednak stało. Osiem żółtych kartek i trzy rzuty karne - to mówi samo się. Siedlczanie prowadzili już 2:0, kiedy to w 70. minucie Kamil Zapolnik dał kontakt z jedenastu metrów, kilka chwil później na tablicy świetlnej widniały już dwie dwójki. Tyszanie mogli zawdzięczać taki układ spraw wspominanemu już Kamilowi Zapolnikowi. Ostatnie słowo należało jednak do drużyny z Pogoni. W 87. minucie sędzia  Mateusz Złotnicki wskazał na wapno, a rzut karny w bramkę skrzętnie zamienił Mateusz Żytko

Również bardzo ciekawie zapowiadało się w Bytowie. Tamtejsza Bytovia podejmowała przed własną publicznością GKS Katowice. Podopieczni Piotra Mandrysza okazali się lepsi i pokonali "Czarne Wilki" 2:1 co wyprowadziło ich ze strefy spadkowej. 

Ponad to, Podbeskidzie mierzyło się z Puszczą Niepołomice. "Górale" prą w górę ze wszystkich sił i spotkania przed własną publicznością na pewno dodają im sił. Tak też było i tym razem. Bielszczanie sięgnęli po trzy punkty wygrywając 2:1. Coraz lepiej grający Raków Częstochowa pokazał swoją moc w Olsztynie pokonując pewnie Stomil 3:1. 

Dwie ostatnie potyczki zaplanowane były na niedzielę. Wigry Suwałki podejmowały Chojniczankę Chojnice. Podopieczni Krzysztofa Brede sprawnie uporali się z "Wigierkami" 2:0 i wskoczyli na fotel lidera. Jako ostatnie mierzyły się drużyny Olimpii Grudziądz i Górnika Łęczna. Gospodarze skromnie, bo skromnie 1:0, ale odnieśli piąte zwycięstwo w bieżącym sezonie.   

Multimedia po meczu - tutaj

Skrót spotkania - tutaj

Zapis relacji live - tutaj