Aktualności

#aktualności #liga #pierwsza drużyna

 13.11.2017

Arkadiusz Jędrych po meczu z Tychami

Przedstawimy podsumowanie spotkania z GKS-em Tychy słowami defensora Zagłębia Sosnowiec - Arkadiusza Jędrycha.

Wywiad z naszym zawodnikiem:

Arku, "idziemy" chyba na jakiś rekord remisów na wyjazdach. Cztery ostatnie potyczki w gościach to podział punktów. 

Arkadiusz Jędrych: Tak, mieliśmy tego świadomość, że ostatnie nasze mecze wyjazdowe kończyły się podziałem punktów i przystępując do starcia z GKS-em Tychy chcieliśmy za wszelką cenę wygrać oraz przełamać passę. Uważam, że mamy solidny zespół, dążący w każdym kolejnym pojedynku do wygranych i zwycięstwo, wraz z przełamaniem przyjdzie już w najbliższą sobotę w Grudziądzu!

Jeśli spojrzeć z perspektywy, całego meczu to z całą pewnością byliśmy lepszą i przeważającą drużyną. Czego zabrakło w decydujących sytuacjach? Oprócz bramek - oczywiście.  

Nie chcę oceniać na gorąco i mówić czego zabrakło, aby dziś zwyciężyć. Myślę, że na analizę dzisiejszego meczu przyjdzie czas w najbliższych dniach. Trener wraz ze sztabem przekażą nam informacje co mogliśmy zrobić lepiej, jakie popełniliśmy błędy i jak je najszybciej zniwelować, żeby się nie powielały. Zostały dwa spotkania, celujemy w sześć "oczek", ale najważniejsze starcie jest to najbliższe. Już od jutra zaczynamy misję - Olimpia Grudziądz! 

W pierwszej połowie trzech z was obejrzało żółte kartki, potem było trzeba uważać i w pewnych momentach odstawiać nogę, chyba z lekkim dyskomfortem przystępowaliście do drugiej odsłony?

Jeżeli chodzi o odstawienie nogi to nie można tak powiedzieć! W Zagłębiu Sosnowiec nikt nie odstawia nogi i walczy o każdą piłkę, to jest "wstrzykiwane" nam od samego początku, taki klub, takie zasady. Jesteśmy ambitną, charakterną i zawziętą grupą ludzi. Czujemy rządze zwycięstw w każdym spotkaniu i o żadnym dyskomforcie nie było mowy jeśli chodzi o drugą połowę. Nawet jeśli kilku z nas miało na swoim koncie żółtą kartkę. Ten kto oglądał mecz to widział, że nie zadowolił nas podział punktów, i że za wszelką cenę do ostatnich minut dążyliśmy do wygranej. 

Regeneracja, chwila odpoczynku i kolejna misja już w sobotę!

Tak jak mówisz i też wspomniałem chwilę wcześniej. Dziś remisujemy 1:1, trochę szkoda - niedosyt zostaje, ale już od jutra skupiamy się tylko i wyłącznie na naszym najbliższym rywalu. Musimy dobrze przepracować ten tydzień i w sobotę zgarnąć, w końcu trzy punkty!