Aktualności

#aktualności #pierwsza drużyna #region

 14.11.2017

Zagłębiacy znowu szukali "Bohatera Domu" Leroy Merlin

Sosnowiczanie po raz drugi odwiedzili partnera - Leroy Merlin w Sosnowcu! Ponownie piłkarzy przywitała spora liczba fanów, którzy od samego początku byli nastawieni na sportowe emocje.

Do akcji "Dzień Bohatera Domu" we wtorek wyznaczonych zostało czterech zawodników. W  klubowych dresach do dyspozycji kibiców w tym tygodniu delegowani byli: Arkadiusz Jędrych, Mateusz Cichocki, Robert Sulewski oraz wracający do zdrowia Arkadiusz Najemski

Na zgromadzonych sympatyków piłki nożnej, przewidziane były atrakcję, do których każdy z wielkim uśmiechem na buzi przystępował i próbował swoich sił. Mateusz Cichocki jednogłośnie został wybrany na golkipera. Nasz defensor wyraźnie nie radził sobie ze strzałami i każdy śmiałek, który próbował pokonać "Cichego" otrzymał piłkę z autografami! 

Między strzałami, spiker zadawał pytania i rozdawał nagrody, za najszybszą reakcję i poprawną odpowiedź. "Z kim rozegrany został ostatni mecz reprezentacji Polski?" - tak jak w zeszłym tygodniu odpowiedzi były od razu po pytaniu! "Jakim wynikiem zakończyło się spotkanie z GKS-em Tychy?" - banał dla naszych kibiców. 

Zawodnicy w międzyczasie rozdawali autografy na wszelakich gadżetach klubowych i robili sobie pamiątkowe zdjęcia. Każda minuta przebiegała w fantastycznej atmosferze, a wszyscy nie mogli się doczekać głównego zadania!

Każdy kto chciał mógł przystąpić to konkursu żonglowania. Kto podbije najwięcej razy piłkę zgarnia koszulkę meczową z autografiami całego zespołu. Motywacja była ogromna, każdy dawał z siebie wszystko. Do futbolówki podszedł Pan Mateusz i "nakapkował" ponad 90. razy, co spotkało się z wielkim aplauzem ze strony zgromadzonych oraz kierowników sklepu. 

Piłkarze po wszystkich atrakcjach rozdawali vouchery na ostatnią potyczkę Zagłębia Sosnowiec, w tym roku z Górnikiem Łęczna. Każdy kto wcześniej nie zrobił sobie zdjęcia z chłopakami, miał okazję, bowiem spodobało im się pozowanie do fotek i ciężko było ich odciągnąć od kibiców!