Aktualności

#aktualności #wywiad #pierwsza drużyna #Lotto Ekstraklasa

 7.03.2019

Piotr Polczak: To będzie dziwne uczucie

Sobotni mecz wyjazdowy Zagłębia z Cracovią to szczególne wydarzenie dla Piotra Polczaka. Były zawodnik Pasów pojawi się na stadionie przy ulicy Kałuży w roli gościa. - To będzie dla mnie dziwne uczucie - mówi oficjalnej stronie Zagłębia sosnowiecki defensor.

- Gdy w sobotę zawitasz na stadion Cracovii będziesz się czuł, jak u siebie w domu, czy też podejdziesz do tego na chłodno, bez emocji?
PIOTR POLCZAK: Ten stadion zawsze będzie mi się kojarzył z meczami domowymi. Tak było przez okres 6 lat mojej gry w Cracovii. Teraz przyjadę na ten stadion w roli gościa. Na pewno dziwne uczucie, ale tak jest w piłce, że często zmienia się kluby, czasami raz tu, raz tam się gra. Na pewno to dla mnie znajomy stadion, ale mam nadzieję, że będzie on szczęśliwy dla Zagłębia.

- W obecnej kadrze klubowej Cracovii są jeszcze zawodnicy, których znasz dobrze z okresu wspólnej gry?
PIOTR POLCZAK: Krzysiek Piątek, który strzela teraz gole w Serie A był już wówczas w drużynie, ale potem wyjechał do Włoch. Pozostali chociażby Dąbrowski, Dimun, Budziński, Diego, Wdowiak, Stępniowski. Było też sporo młodych, zdolnych chłopaków, którzy teraz wchodzą do drużyny. Nie jest to jednak już ten sam zespół, z którego odchodziłem w 2017 roku.

- Seria zwycięstw Pasów, przerwana ostatnio w Płocku, a przede wszystkim dobra, poukładana gra drużyny, to dla ciebie zaskoczenie?
PIOTR POLCZAK: Wygrać siedem spotkań ligowych z rzędu to nie był przypadek. Widać przede wszystkim dobrą organizację gry. Widać także Dąbrowskiego, który po ciężkich kontuzjach doszedł do wysokiej dyspozycji. Znam dobrze Damiana i wiem na co go stać. 

- Jakieś podpowiedzi taktyczne dla trenera Valdasa Ivanauskasa, jeśli chodzi o sobotnie spotkanie z Cracovią?
PIOTR POLCZAK: Teraz, wszystko jest widoczne, czarno na białym. Niewiele można ukryć. Są Instaty, analizy, wszystko można obejrzeć. Ale też piłka jest taką grą, że wszystkiego nie da się przewidzieć. Decyduje element  zaskoczenia i dyspozycja dnia. To najważniejsze rzeczy.

- Gra obronna Zagłębia poprawia się z każdym spotkaniem. To kolejny powód do optymizmu przed wyprawą pod Wawel?
PIOTR POLCZAK: W obronie, jak wszyscy wiemy, gra cały zespół. Bardzo ważne jest to, by wszystkie formacje, począwszy od obrony, wykonywały swoje zadania zarówno w defensywie jak i ofensywie. Jeżeli cały zespół dobrze pracuje w defensywie, odbiera piłki, to łatwiej jest grać poszczególnym formacjom. U nas jest ściśle określony plan. Sytuacja jest trudna, ale cały czas wierzymy w siebie i w każdym meczu gramy tak, by zgarnąć tak potrzebne nam 3 punkty.

- Cały czas problemem Zagłęba jest gra na wyjazdach. Zespół jeszcze nie wygrał na boisku przeciwnika. Może najwyższy czas zmienić to w Krakowie?
PIOTR POLCZAK: To jest trochę nasz problem, nie potrafimy przywieźć 3 punktów z boiska rywali. Ale koncentrujemy się nad tym, mamy swój plan. Chcemy przede wszystkim podtrzymać dobrą dyspozycję fizyczną i w Krakowie wywalczyć zdobycz punktową, by piąć się w górę tabeli.