Aktualności

#aktualności #pierwsza drużyna #Lotto Ekstraklasa

 28.03.2019

Dołączyć do peletonu

Już w sobotę Zagłębie zmierzy się w arcyważnym pojedynku z Miedzią Legnica. Dla obu zespołów liczy się tylko zwycięstwo w kontekście dalszej batalii o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Miedź jest ostatnią drużyną w Lotto Ekstraklasie, z którą Zagłębie może zgarnąć wszystko co tylko się da. Pierwszy pojedynek na Stadionie Ludowym zakończył się zwycięstwem 3:1.

Z piekła do nieba 

Valdas Ivanauskas po zjawieniu się w Sosnowcu miał tylko kilka dni na przygotowanie się do starcia z legniczanami. Litwin bardzo szybko mógł myśleć o powrocie, a dokładnie trzy minuty po pierwszym gwizdku. Wtedy jego zespół w dziecinny sposób doprowadził do rzutu karnego, którego na bramkę zamienił Petteri Foresell. Na szczęście nie z charakterem Ivanauskasa i zawodników Zagłębia. Swoim doświadczeniem Szymon Pawłowski dał znak do odrabiania strat, a jeszcze przed przerwą aktualny kapitan dał radość na Ludowym z prowadzenia. W szatni doszło do delikatnych poprawek i sosnowiczanie dobili jeszcze jednym trafieniem rywala, wygrywając 3:1. 

Trenerski koszmar

Spoglądając niedaleko w przeszłość stadion Miedzi nie zawsze będzie się dobrze kojarzył trenerom. Nawet tym wybitnym, którzy jadą tam w roli faworyta. Przykładem z ostatnich kolejek może być Lech Poznań z Adamem Nawałką. Były selekcjoner spoglądał na wszystko z niedowierzaniem jak beniaminek przerasta o klasę "Kolejorza". Gdy w pamięci odświeży swoją karierę trenerską Dariusz Banasik również może patrzeć na Legnicę z delikatnym niesmakiem. Szkoleniowiec po sromotnej porażce 1:4 musiał pożegnać się ze wszystkimi w szatni i oddać miejsce następnemu. 

Fińska armata 

Petteri Forsell to postać, której nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeżeli ktoś widział kiedyś tego zawodnika w akcji może zapamiętać go na długie lata. Na pierwszy rzut oka wyróżnia się nadwagą, która nie przeszkadza mu w zdobywaniu pięknych goli, a także w byciu liderem swojego zespołu. Fin w aktualnych rozgrywkach ustrzelił dla Miedzi dziesięć trafień, a to daje mu najlepszy wynik spośród wszystkich kolegów z szatni. To na nim nasza defensywa musi zawiesić oko na dłużej.


Bilans spotkań (bez Pucharu Polski):

Uwaga: Wliczane są wyłącznie mecze rozgrywane na szczeblu Ekstraklasy i I ligi (dawna I i II liga).

17 - liczba rozegranych meczów w lidze 
7 - zwycięstwa Zagłębia Sosnowiec
4 - remisy
6 - zwycięstwa Miedzi Legnica
Bramki: 19-18