Aktualności

#aktualności #drugi zespół

 21.04.2019

Moncada na ostatni kwadrans się wkrada

Sosnowiczanie zaprezentowali dobry futbol na boisku Górnika Bobrowniki i zasłużenie zgarnęli komplet punktów. O końcowym wyniku zadecydował przebłysk Noela Moncady z ostatnich minut meczu.

Zagłębiacy w pierwszej odsłonie prowadzili grę, potrafili utrzymać się dłużej przy piłce, jednak do pełni szczęścia brakowało jedynie postawienia tej przysłowiowej kropki nad "i". Gospodarze starali się grać szybkimi atakami, co z czasem przełożyło się na prowadzenie dla miejscowych. W nasze szeregi wkradła się chwila nieuwagi, a Górnik skrzętnie to wykorzystał. 

Obie ekipy w pierwszych trzech kwadransach bały się podjąć większe ryzyko i odkryć się w środkowej strefie boiska. W efekcie na odważniejszą grę trzeba było czekać po kwadransie przerwy.  

Po zmianie stron sosnowiczanie wciąż prowadzili grę i dominowali nad niżej notowanym przeciwnikiem. Prawdziwą gratkę dla fanów, którzy wybrali się na to spotkanie zafundował Noel Moncada w ostatnich minutach meczu. Nasz młody napastnik pochodzący z USA wziął sprawy w swoje ręce i prędko odwrócił losy. 

W dwie minuty Noel ustrzelił dublet i jednocześnie dał prowadzenie Zagłębiu. Na początek snajper wykorzystał dokładną wrzutkę Mateusza Szweda i idealnie wbiegł pomiędzy obrońców. Drugie trafienie skwitował bardzo dobrym balansem ciała po zagranie z głębi pola Konrada Kumora, który wcześniej świetnie rozczytał zamiary rywala i przeciął zagranie. Moncada będąc w polu karnym zwiódł rywala i znalazł sobie miejsce do oddania uderzenia, które zakończył golem. 

Ozdobą całego starcia było wyjście sosnowiczan z własnej połowy. Zagłębie ruszyło czterema graczami i rozmontowali defensywę gospodarzy. Autorem ostatniego, a także decydującego trafienia był Jakub Klich, który nie zmarnował podania od strzelca dwóch bramek. Pomocnik przymierzył pod poprzeczkę i ustalił rezultat zmagań w Bobrownikach. 

Chciałbym pogratulować zespołowi za zwycięstwo. Każdy zostawił dużo zdrowia, nie zabrakło walki do samego końca, a także wiary we własne umiejętności. Paradoksalnie we wcześniejszych meczach graliśmy lepiej, a nie potrafiliśmy wygrać. Na szczęście w tym pojedynku było inaczej i to my możemy cieszyć się ze zwycięstwa. Na szczególną pochwałę zasługuje gra Noela Moncady, który zdobył dwie ważne bramki i dołożył do tego asystę - przekazał uradowany Jovan Ninković.

Następny mecz drugi zespół Zagłębia zagra na bocznym boisku Stadionu Ludowego 28 kwietnia o godzinie 11:00, a rywalem dwójki będzie Orzeł Miedary.

Sprawiliśmy kibicom naprawdę niezłe widowisko. Cały mecz byliśmy drużyną lepszą pod względem motoryki, a także techniki. Długo nie potrafiliśmy udokumentować naszej przewagi, ale w ostatnim kwadransie wszystko obróciło się na naszą korzyść. Najważniejsze, że przełamaliśmy gorszy moment, ponieważ w poprzednich spotkaniach czegoś nam brakowało. Życzę wszystkim kibicom zdrowych i wesołych świąt - zakończył z uśmiechem Konrad Kumor


Górnik Bobrowniki - Zagłębie II Sosnowiec 1:3 (1:0)

Bramki dla Zagłębia: 1:1 Noel Moncada (76. asysta - Mateusz Szwed) 1:2 Noel Moncada (77. asysta - Konrad Kumor), 1:3 Jakub Klich (86. asysta - Noel Moncada)

Zagłębie II: Jewuła - Durnaś (46. Kumor), Kłosek, Hałatek, Prokop (52. Łoziński), Polak (57. Radkowski), Wiszniowski (46. Koniusz), Janicki, Pietrzak (57. Klich), Wala (46. Szwed), Moncada.