Aktualności

#aktualności #sparing #pierwsza drużyna

 23.06.2019

Ra(dwa)nek na sam początek

Zagłębiacy po raz pierwszy mieli okazję zagrać test-mecz przed sezonem 2019/2020 Fortuna I ligi. Do spotkania nasz zespół przystąpił w nowym, odświeżonym składzie ze sporą liczbą graczy testowanych. 

Już na samym początku meczu sparingowego sosnowiczanie pokazali składną akcję. Na prawej stronie podłączył się boczny obrońca i posłał dokładną centrę w pole karne. Futbolówkę sprowadził błyskawicznie do ziemi Michał Kieca, jednak będąc tyłem do bramki nie miał zbyt wielu możliwości na mocny strzał. 

Nie udało się z prawej flanki, więc po nieudanym stałym fragmencie odpowiednia liczba naszych zawodników pozostała jeszcze w akcji ofensywnej. Na lewej stronie uwolnił się Rafał Grzelak i płaską wrzutką w kierunku Błażeja Radwanka zanotował asystę przy trafieniu młodego napastnika, któremu nie pozostało nic innego jak skierować piłkę do pustej bramki. 

Od 25 minuty diametralnie zmieniła się pogoda na boisku w Dunajskiej Stredzie. Rzęsisty deszcz trwał dokładnie 5 minut i właśnie po półgodzinnej grze gospodarze powinni wyrównać. Zagłębie w ostatnim momencie uratował instynkt i refleks doświadczonego Matko Perdijicia

Niestety, przyszedł czas, kiedy nasz golkiper musiał skapitulować. Płaskie dośrodkowanie Chorwat odbił w środek pola karnego, a tam niepilnowany Stanislav Bilenkyi skierował piłkę bez kłopotu do naszej bramki. Po chwili dekoncentracji wicemistrz Słowacji ponownie zdecydował się na przebojową akcje lewą stroną. To stamtąd poszło dokładne zagranie na środek, a strzał z pierwszej piłki Mateja Vidy odbił się po drodze od poprzeczki i wylądował w sieci". 

Bardzo prędko nasza przewaga została zmarnowana, lecz jeszcze przed przerwą sosnowiczanie zdołali odpowiedzieć. Dośrodkował ze stojącej piłki ostatnio pozyskany - Patryk Małecki, a Błażej Radwanek po raz drugi w tej sparingowej potyczce znalazł sobie miejsce do strzału. Precyzja, która towarzyszyła młodemu napastnikowi przy oddaniu uderzenia głową, spowodowała że bramkarz FC DAC 1904 pozostał bezradny. 

Po przerwie Dunajská Streda rozpoczęła z wysokiego C", szybką akcją przeprowadzoną lewą stroną. To właśnie z tej strony Taiwo Abdulrahman dostał idealne podanie w tempo, którego nie mógł zmarnować. 

Przewaga przeciwnika w drugich trzech kwadransach gry była wyraźna. Drużyna wicemistrza słowackiej ekstraklasy zepchnęła nas na własną połowę, a sosnowiczanom nie pozostało nic innego jak liczyć na pojedyncze kontrataki. 

Do remisowego wyniku zabrakło więcej odwagi w atakach ofensywnych, jednak dla trenera Radosława Mroczkowskiego był to idealny przegląd aktualnej kadry, a także dyspozycji poszczególnych zawodników. 

Dunajská Streda - Zagłębie Sosnowiec 3:2 (2:2)

Bramki: 0:1 Błażej Radwanek (19' asysta - Rafał Grzelak), 1:1 Stanislav Bilenkyi (30'), 2:1 Mate Vida (35'), 2:2 Błażej Radwanek (45' asysta - Patryk Małecki), 3:2 Taiwo Abdulrahman (51')

Zagłębie: Perdijić - Ciofu, Polczak, Kraczunow, Grzelak - Małecki, Andronic, Steward, Pribula - Kieca - Radwanek. Grali także: Stępniowski, Budek, Słomka, Szwed, Radkowski, Bieniek, Kumor, Janicki, Pietrzak.