Aktualności

#aktualności #transfery #pierwsza drużyna

 23.08.2019

Tomasz Hołota nowym piłkarzem Zagłębia

W piątkowe przedpołudnie roczny kontrakt z Zagłębiem z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy podpisał Tomasz Hołota. Ten doświadczony środkowy pomocnik będzie występował w sosnowieckim klubie z numerem 21.

- Dlaczego wybrałem Zagłębie? Dlatego, że było bardzo konkretnie w rozmowach i jestem zadowolony z tego wyboru - przyznaje środkowy pomocnik, który swego czasu był powoływany do pierwszej reprezentacji Polski, ale w niej nie zadebiutował. Ma natomiast za sobą grę w kadrze U-19 i U-20.

28-letni Tomasz Hołota rozwinął swoją karierę piłkarską w GKS-ie Katowice, gdzie grał 4 lata. Kolejne kluby to: Polonia Warszawa, Śląsk Wrocław, Arminia Bielefeld i Pogoń Szczecin. Łącznie w rodzimej ekstraklasie zaliczył 143 spotkania i strzelił 9 bramek.

- Jestem teraz w Zagłębiu, gdzie będę miał szansę odbudować się piłkarsko. W styczniu miałem wyciętą przepukliną dyskową, ale już dawno jest po problemie. Teraz chciałbym wrócić do poważnej gry i pomóc Zagłębiu w realizacji celu, jakim jest powrót do Ekstraklasy -  mówi Hołota.

- Do kontraktu z Tomaszem Hołotą przymierzaliśmy się dość długo, jednak sprowadzenie zawodnika z Ekstraklasy do I ligi to zawsze niemały problem - zauważa Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia Sosnowiec.

- Szczególnie takiego w najlepszym piłkarskim wieku, z przeszłością w Arminii, Śląsku czy Pogoni. Wierzę, że pomoże nam od zaraz, bo kontuzje i kartki póki co demolują nasze plany. Grzelak, Kraczunow, Babiarz, Miszta czy Góral szybko nie wrócą. Może Ryndak nieco wcześniej. Powoduje to wiele stresu, ale też dzięki tej sytuacji szybciej dojrzewa młodzież i możemy się cieszyć z postawy Radkowskiego, Siniora, Seedorfa, Stewarda i reszty młodej gwardii. Czekamy też na poważny debiut Szweda, który bardzo dobrze wygląda na treningach. Gdy już wszyscy będziemy zdrowi, z pewnością trener będzie miał większą świadomość posiadanego potencjału, bo przecież sprawdzonego w bojach. Ważne, że Matko przeżywa trzecią młodość, gra jakby wpadł do kociołka Panoramixa". Taka postawa naszego nestora i teraz jeszcze obecność Tomka Hołoty, ostatnia wygrana i gol w dziesięciu, na pewno budują szatnię. Coś zaczyna się dziać... - uważa prezes Jaroszewski.

Hołota pochodzi z Katowic, więc nie będzie żadnych problemów z dojazdem na treningi i mecze. - O Zagłębiu mogę mówić w samych superlatywach, to bardzo dobrze zorganizowany klub. Znam dużo kolegów z szatni Zagłębia, ale głównie z boiska. Bliżej znam tylko Bartka Babiarza. Jestem w treningu od maja, więc ewentualne zaległości szybko nadrobię - dodaje na koniec najnowszy nabytek Zagłębia, który już trenuje z nowym zespołem.

Foto: Magdalena Wróbel