Aktualności

#aktualności #pierwsza drużyna

 29.09.2019

Remis bez satysfakcji

Po odsunięciu od drużyny trenera Radosława Mroczkowskiego, można się było zastanawiać, jak zareaguje na tę sytuację drużyna i czy jest ona w stanie wykrzesać z siebie dodatkowe pokłady ambicji. Sosnowiczanom ambicji nie brakowało, gorzej było z umiejętnościami, które nie pozwoliły zdobyć w Opolu kompletu punktów. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1 (0:1).

Tymczasowy trener Zagłębia Michal Farkaś dokonał 4 zmian w stosunku do wyjściowego składu w spotkaniu pucharowym z ŁKS-em Łódź. Do jedenastki wrócili m.in. Matko Perdijić i Fabian Piasecki. Ten ostatni, mimo że nie zawsze potrafił utrzymać się przy piłce na połowie przeciwnika, to jednak zapisał na koncie gola. Po zagraniu młodzieżowca Mateusza Szweda, "Piasek" zdecydował się na techniczne uderzenie wewnętrzną częścią stopy w krótki róg i Kacper Rosa skapitulował. Było to czwarte trafienie Piaseckiego w barwach Zagłębia. 

W I połowie gra była wyrównana, żadna z drużyn nie potrafiła narzucić rywalowi swoich warunków. Opolanie atakowali głównie prawą stroną boiska, gdzie bardzo szybki Dawid Błanik sprawiał najwięcej problemów obrońcom Zagłębia. Ale to nie po  akcji Błanika, ale rzucie wolnym Krzysztofa Janusa opolanie byli najbliżej otwarcia wyniku spotkania. W 8. minucie Janus dośrodkował wprost na nogę Huberta Sobola, ale młody napastnik Odry posłał piłkę nogą na poprzeczkę. Ta sytuacja była poważnym sygnałem ostrzegawczym dla sosnowieckiej defensywy, która cały czas musiała się mieć na baczności.

Gdy nie idzie gra przy pomocy konwencjonalnych zagrań, to trzeba sięgnąć po stałe fragmenty. I tak zrobili opolanie, którzy na początku drugiej odsłony doprowadzili do wyrównania. Po rzucie wolnym Martina Adamca, piłkę, która dostała rykoszetu na słupek sparował Perdijić, ale wobec dobitki Błanika był on już bezsilny.

Opolanie śmiało mogli zdobyć pierwsze 3 punkty w rozgrywkach, ale nie wykorzystali jedenastki. W 87. minucie po faulu Stanislava Bilenkyia na Tomasie Mikiniciu, Szymon Skrzypczak chciał efektowną podcinką zaskoczyć Perdijicia. Skończyło się kompromitacją "Skrzypy", który właściwie podał piłkę w ręce Chorwata.

Odra Opole - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)  3 gwiazdki

0:1 Piasecki, 32 min (asysta Szwed),  1:1 Błanik, 52 min.

ODRA: Rosa - Mikinić, Kamiński, Żemło, Wdowik - Błanik (79. Wróblewski), Adamec, Trojak, Janus (72, Janasik) - Bonecki - Sobol (73. Skrzypczak). Trener: Piotr PLEWNIA.
ZAGŁĘBIE: Perdijić - Ryndak, Polczak, Grzelak, Słomka - Szwed (90+3 Sinior), Hołota, Mularczyk (90+1 Nawotka), Bilenkyi - Pawłowski - Piasecki (67. Radwanek). Trener: Michal FARKAS.

Sędziował: Piotr URBAN (Warszawa). Żółte kartki: Adamec - Słomka, Bilenkyi. Czerwona kartka: Bilenkyi (86 - druga żółta).
Widzów: 1300