Aktualności

#aktualności #kibice #pierwsza drużyna

 3.11.2019

Cenny punkt na trudnym terenie

Zagłębie zremisowało 1:1 (0:0) w wyjazdowym meczu ze Stalą Mielec. Sosnowiczanie zagrali bardzo ambitnie, jednak - mimo prowadzenia - nie udało im się dowieźć zwycięstwa do końca.

Po okresie ostrożnej gry w środku pola, w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Patryk Małecki, który mógł i powinien otworzyć wynik spotkania. W 7 minucie, w efekcie rykoszetu, "Mały" miał przed sobą tylko Damiana Primela, ale jego uderzenie poszybowało ponad poprzeczką. W 22 minucie ponownie Primela próbował zaskoczyć Małecki, ale tym razem bramkarz Stali popisał się skuteczną interwencją, parując piłkę na rzut rożny. W I połowie szczęścia w strzałach próbował także Szymon Pawłowski, ale i on nie znalazł drogi do bramki Stali.

Mielczanie sprawiali wrażenie zmęczonych środową potyczką pucharową z Pogonią Szczecin, więc wydawało się, że gole dla Zagłębia to tylko kwestia czasu. Niewiele jednak brakowało, by to Stal wyszła na prowadzenie. Po akcji i centrze wszędobylskiego Grzegorza Tomasiewicza, Adrian Paluchowski miał przed sobą tylko Krystiana Stępniowskiego. Strzał z bliskiej odległości byłego napastnika Zagłębia był jednak mało precyzyjny i Stępniowski pewnie chwycił piłkę. W 37 minucie, dla odmiany, fatalny kiks Mateusza Bodziocha dał możliwość oddania strzału w dogodnej sytuacji Patrykowi Mularczykowi. Ostatecznie "Mular" szukał innego rozwiązania i po jego podaniu szansę diabli wzięli...

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli po dokonaniu dwóch zmian w składzie i bardzo szybko uzyskali przewagę optyczną. Nie potrafili jednak wypracować sobie dobrych okazji na polu karnym Zagłębia, więc często decydowali się na strzały z dalszej odległości. Tak jak to było w przypadku Tomasiewicza, który w 54 minucie uderzył fantastycznie z odległości 25 metrów, jednak Stępniowski sparował piłkę nad poprzeczkę.

Prawdziwe emocje mieliśmy w ostatnim kwadransie. Pierwszy cios zadali sosnowiczanie za sprawą Mularczyka, który ładny strzałem głową sfinalizował dośrodkowanie z prawej strony Mateusza Szweda. Nasz zespół z prowadzenia cieszył się tylko 5 minut. Po szybkiej wymianie piłek, rezerwowy Josip Soljić z bliskiej odległości posłał futbolówkę do siatki. 
Mimo ambitnych starań obu stron, wynik nie uległ już zmianie. - Punkt zdobyty na tak trudnym terenie jest bardzo cenny - stwierdził na pomeczowej konferencji prasowej trener Dariusz Dudek.

Stal Mielec - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:0)  

0:1 Patryk Mularczyk, 75 min (głową), 1:1 Josip Soljić, 80 min.

STAL: Primel - Olszewski, Żyro, Bodzioch, Getinger - Tomasiewicz, Urbańczyk, Bielak (46 Soljić), Nowak, Mak - Paluchowski (46 Prokić). Trener: Dariusz MARZEC
ZAGŁĘBIE: Stępniowski - Nawotka, Polczak, Grzelak, Słomka - Małecki (90. Bilenkyi), Hołota, Mularczyk, Pawłowski, Szwed (90+2 Radkowski) - Piasecki. Trener: Dariusz DUDEK. 
Sędziował: Marek OPALIŃSKI (Legnica). Żółte kartki: Małecki, Stępniowski - Bodzioch. Widzów: 2783.