Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Futbol Retro. Jak Marek Bęben ratował Zagłębie po spadku…

Futbol Retro. Jak Marek Bęben ratował Zagłębie po spadku…

14 czerwca 2022

W ramach wtorkowego cyklu Futbol Retro przypominamy sezon 1986/87, tuż po po spadku z Ekstraklasy, w którym 6 spotkań z rzędu Marek Bęben kończył z czystym kontem. Tak jak 36 lat temu, tak i teraz zaczniemy sezon meczem z Resovią.

 

Marek Bęben zażegnał groźną sytuację pod bramką Zagłębia, asekurowany prze Karola Kordysza i Wojciecha Sączka (nr 2) – fot. Norbert Świderek.

3 punkty za zwycięstwo i minusowe „oczka”

Po szoku, jakim był nieoczekiwany spadek Zagłębia z elity polskiego piłkarstwa, należało szybko się otrząsnąć i dobrze przygotować do nowego sezonu z udziałem nowych rywali i na nieznanych dotąd obiektach. Nowy też był regulamin rozgrywek, który właśnie od tego sezonu zakładał przyznanie 3 pkt za zwycięstwo różnicą minimum 3 goli oraz odbierał 1 pkt za porażkę w takim samym stosunku. Ponadto awans do ekstraklasy uzyskiwał nie tylko mistrz grupy, ale też zwycięzca barażu pomiędzy drugą i trzecią drużyną w tabeli. Władze klubu pozostawiły na stanowisku trenera – Jerzego Kopę, który na łamach Trybuny Robotniczej w przedsezonowych prognozach stwierdził – „ Co tu dużo mówić. Naszym zadaniem i ambicją jest powrót do I ligi i to w rozgrywkach zbliżającego się sezonu. Przedłużenie pobytu w II lidze o następny sezon mogłoby mieć nieobliczalne konsekwencje, a przykłady wielu drużyn świadczą o tym najlepiej. A więc – nie dać się zepchnąć w II – ligową szarzyznę – to nasze hasło na dziś”.

Drugim trenerem był Kazimierz Szmidt, asystentem Leszek Baczyński. Już inauguracyjny mecz (z trudem wywalczone 1:0 z Resovią) pokazał, że nikt nie zamierza obawiać się sławy spadkowicza i na punkty trzeba będzie się solidnie napracować. W następnych grach było podobnie – rywale nie zamierzali wcale poddawać się bez walki. Bezbłędnie w początkowym okresie spisywała się defensywa Zagłębia i w sześciu kolejnych spotkaniach czyste konto zachował Marek Bęben. Szkoda jednak, że połowa z tych meczów zakończyła się bezbramkowymi remisami. Strata pierwszego gola nastąpiła dopiero w VII kolejce, w dodatku po przegranej w Knurowie 0:3 sosnowiczanie wracali do domu z minusowym punktem.

Podrażnieni ambicją Zagłębiacy błyskawicznie to odrobili w następnej kolejce pokonując 3:0 Igloopol Dębica. Tej samej sztuki, czyli wygranej za 3 pkt, mimo wielu okazji nie udało się uzyskać w meczach z Sandecją Nowy Sącz i Bronią Radom (2 razy po 2:0). Szczęście za to dopisało na stadionie białostockiej Jagiellonii, gdy gospodarze byli zdecydowanie lepszym zespołem i zakończyło się na porażce tylko 1:3. To była już końcówka rundy i piłkarze demonstrowali słabą formę, czego efektem były remisy po bezbarwnej grze z Koroną Kielce i Włókniarzem w Pabianicach.

Trener Kopa w szpitalu

Na zimową przerwę ze zdobyczą 18 pkt, udało się Zagłębie na V miejscu w tabeli. Liderem była Jagiellonia 28 pkt, przed Górnikiem Knurów 25 pkt. Pracę w klubie zakończył trener Kopa – oficjalnie z powodów zdrowotnych (już w środku rundy jesiennej przebywał w szpitalu i trzech meczach zastępował go K. Szmidt). Od stycznia nowym szkoleniowcem został znany wszystkim Józef Gałeczka, który do tej pory był kierownikiem drużyny, a na trenerską ławkę Zagłębia powrócił po 7 latach przerwy. Trener Gałeczka w przeszłości dwukrotnie z marszu obejmował stery nad sosnowiecką drużyną i dwukrotnie było to nader szczęśliwe posunięcie. Teraz, trzecie w historii podejście poprzedzone było ponad dwumiesięcznymi przygotowaniami i co było zaskakujące w rozgrywkach zanotowano falstart.

W pierwszych sześciu wiosennych kolejkach, grająca bez polotu drużyna Zagłębia zdobyła tylko 2 punkty. Wszystkie cztery wyjazdowe spotkania zakończyły się nieznacznymi porażkami, a dwa mecze u siebie z nie najsilniejszymi przeciwnikami przyniosły tylko po remisie (oba po 1:1). Niedawny zagłębiowski pierwszoligowiec wyraźnie obniżył się w tabeli i niebezpiecznie zbliżył się do barażowej strefy (zespoły z miejsc 11 – 14 musiały po zakończeniu sezonu rozegrać dwumecz by uchronić się przed degradacją do III ligi). Plany powrotu do ekstraklasy należało więc odłożyć ad acta i skupić się na wygraniu pierwszego meczu.

Udany rewanż z Knurowem

Na szczęście forma przyszła w odpowiednim momencie i od udanego rewanżu z Knurowem (2:0), sosnowiczanie zaczęli regularnie zdobywać punkty, nawet na wyjeździe. Wydarzeniem wiosny była wizyta w Sosnowcu pewnie sterującej do I ligi Jagiellonii Białystok. Kibice liczyli na dobre widowisko i wygraną Zagłębia. Sprawdziło się tylko to pierwsze, bo ponownie swoją wyższość wykazali zawodnicy z Podlasia. Pierwszy drugoligowy sezon nie był spełnieniem marzeń, bowiem zakończono go dopiero na VI miejscu z 9 pkt stratą do barażowej III lokaty.

W Pucharze Polski Zagłębie zakończyło rywalizację na ⅛ finału. Po wyeliminowaniu w Kielcach miejscowej Korony (4:2 w rzutach karnych, po dogrywce było 0:0), lepszy okazał się mistrz Polski – Górnik Zabrze, który wygrał w Sosnowcu 1:0.

W tym sezonie w zespole pojawiło się sporo nowych zawodników: Grzegorz Waliczek (z Ruchu Chorzów), Dariusz Krupa (z Pogoni Szczecin), Mirosław Grabek (z GKS Żory), Jan Janiec (z Zagłębia Wałbrzych), Jan Gałuszka (z BKS Stal Bielsko-Biała), Dariusz Wykurz (z Górnika Sosnowiec) oraz Zbigniew Bałaga i Rafał Wencek (wychowankowie klubu). W lipcu ’87 odszedł z klubu (do AKS Niwka) kolejny długoletni zawodnik – Janusz Koterwa. W Zagłębiu spędził ponad 10 lat, w I lidze rozegrał 208 meczów, w których zdobył 1 gola oraz 14 razy zagrał w II lidze.

Rozegrane mecze (21 zawodników): Kordysz 30, W. Sączek 30, Hamerlik 29, Kowalski 24, Waliczek 24, Rycek 23, Wyrobek 21, Grabek 21, Janiec 21, Bęben 20, Gorgoń 19, Plich 19, Gałuszka 18, D. Krupa 16, Koterwa 14, Krawiec 11, Bobrowicz 10, Chłąd 9, Wencek 8, Wykurz 7, Bałaga 6.

Strzelcy bramek (25): Waliczek 5, Hamerlik 4, Wyrobek 4, Grabek 3, Kordysz 2, D. Krupa 2, Gorgoń 1, Krawiec 1, Rycek 1, W. Sączek 1 oraz 1 gol samobójczy – Kanabaj (Olimpia Elbląg). Trenerem w rundzie jesiennej był Jerzy Kopa (za wyjątkiem 3 meczów – 0:0 ze Stalą St. Wola, 0:3 w Knurowie i 3:0 z Igloopolem, gdy z powodów zdrowotnych zastępował go Kazimierz Szmidt). Całą rundę wiosenną drużynę prowadził Józef Gałeczka.

Tekst powstał na podstawie książki Jacka Skuty: „Zagłębie Sosnowiec. Historia Piłki Nożnej”

Opracowanie graficzne zdjęć: Andrzej Wydrychiewicz.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin