Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Futbol Retro. Jak „Mecenas” został aktorem!

Futbol Retro. Jak „Mecenas” został aktorem!

8 listopada 2022

W cyklu „Futbol Retro” przypominamy sylwetkę Tadeusza Grędy, który w 1965 roku zadebiutował wspólnie z innymi piłkarzami Zagłębia w sportowym filmie „Zawsze w niedzielę”.

 

Tadeusz Gręda urodzony 30 stycznia 1946 roku w Pińczowie. Wychowanek Nidy Pińczów. Pozycja na boisku: napastnik. Pseudonim „Mecenas”. Nida Pińczów sezonie 1961/1962 trenowana przez Mariana Jabłońskiego uplasowała się na drugim miejscu rozgrywek klasy A i wywalczyła promocję do klasy okręgowej. Jednym z wyróżniających się napastników Nidy był wówczas Tadeusz Gręda, który dostał powołanie do reprezentacji Polski juniorów.

W 1963 roku został dostrzeżony przez działaczy Zagłębia Sosnowiec i jeszcze w tym roku przeniósł się do Sosnowca. Zagłębie Sosnowiec 1964 – 1969, AKS Niwka Sosnowiec 1969-74 (awanse do III i II ligi), CKS Czeladź 1974, Górnik 09 Mysłowice, GKS Jastrzębie – II liga. Długoletni trener Górnika Sosnowiec (młodzież, rezerwy i I drużyna), Także Czarnych Sosnowiec (mężczyźni i kobiety z sukcesami).

DWIE BIAŁE WOŁGI

Już na początku lat 60. ubiegłego stulecia każdy klub ekstraklasy posiadał własną ekipę tzw. „łowców”. Byli to specjalnie wyselekcjonowali, zaprawieni w niejednym transferowym boju działacze, którzy poprzez użycie odpowiednich argumentów przekonywali do gry w swoich drużynach utalentowanych zawodników. Załatwiali przy tym sprawy, których by „nie przeskoczył” nawet Siergiej Bubka. Właśnie dwie takie „brygady” spotkały się któregoś wiosennego dnia 1963 roku przed domem państwa Grędów niedaleko Pińczowa. Już samo to, że znalazły się tam w tym samym czasie, można uznać za niezwykły przypadek, ale to, że obie przyjechały białymi Wołgami (ekskluzywne na tamte czasy samochody produkcji radzieckiej), budząc wielką sensację wśród okolicznych mieszkańców, trzeba nazwać wyjątkowym zbiegiem okoliczności. W jednym samochodzie siedziała „załoga” z Zagłębia Sosnowiec, a drugi nadjechał wprost z Gwardii Warszawa. Już za chwilę miała się tu rozegrać „bitwa” o reprezentanta Polski juniorów, zawodnika Nidy Pińczów – Tadeusza Grędę!

Na zdjęciu: Tadeusz Gręda w górnym rzędzie drugi z prawej w barwach AKS-u Niwka.

Sam główny zainteresowany, wiedząc że trochę namieszał, profilaktycznie wymknął się z domu. Z uwagi na fakt, iż Gwardia była klubem milicyjnym, na czele gwardyjskiej delegacji stał groźnie wyglądający pułkownik Milicji Obywatelskiej. Nie miało to jednak żadnego znaczenia. Tym razem „poławiacze pereł” z Sosnowca okazali się sprytniejsi od warszawskich „poszukiwaczy diamentów”. Ponieważ Tadek był jeszcze niepełnoletni, wcześniej załatwili od jego rodziców zgodę na grę w Zagłębiu! Biała Wołga z rejestracją warszawską z wściekłym piskiem opon ruszyła do stolicy. Druga biała Wołga na sosnowieckich blachach, w poczuciu dobrze wypełnionego zadania, majestatycznie zmierzała też w kierunku stolicy, ale… Zagłębia Dąbrowskiego.

Jeżeli ktoś myśli, że bogini przypadku zakończyła już swoją ingerencję w tę historię, to się grubo myli. 5 września 1965 roku „Mecenas” rozegrał swój pierwszy mecz ligowy w Warszawie przeciwko… Gwardii! Ten debiut został uznany za jeden z najbardziej spektakularnych w polskiej ekstraklasie! Zagłębie wygrało 4:0, a 19-letni Tadek Gręda zdobył 2 bramki: pierwszą (na 2:0) pięknym strzałem w samo „okienko”, a drugą (na 3:0) po podaniu Józefa „Gały” Gałeczki mocnym uderzeniem z 25 metrów.

Ech, gdyby nie ten pechowy mecz o Puchar Intertoto w Lublanie z tamtejszą Olimpią, rozegrany 16 sierpnia 1966 roku, podczas którego doznał przewlekłej kontuzji prawego kolana, inaczej potoczyłaby się jego kariera piłkarska.

ZAWSZE W NIEDZIELĘ – CZYLI GRĘDA W FILMIE…

Zapewne nie wszyscy wiedzą, że w 1965 roku kilku piłkarzy Zagłębia Sosnowiec zagrało w polskim filmie! Początkujący reżyser Ryszard Ber postanowił zadebiutować na sportowo. Trzy nowele ukazały się pod wspólnym tytułem: „Zawsze w niedzielę”. Akcja pierwszej z nich p.t. „Niedziela pierwsza” rozgrywa się głownie na Stadionie Ludowym. Oprócz „Mecenasa” w filmie między innymi występują: Andrzej Baryła – bramkarz, który w kilku scenach zastąpił odtwórcę głównej roli Jerzego Turka, Jerzy Chrzanowski, Stefan Kredycki i Ryszard Krawiarz – na ekranie kapitan drużyny filmowej Stali. Ponieważ reżyser zażyczył sobie efektownej, przyciągającej uwagę ewolucji, w scenie rozgrzewki przed treningiem strzeleckim Tadek Gręda robi pokazową gwiazdę. Nie sprawiło mu to najmniejszej trudności, gdyż był świetnie przygotowany fizycznie. Podstawówkę i szkołę średnią, do których uczęszczał, reprezentował we wszystkich zawodach sportowych, od gimnastyki po… narciarstwo biegowe!

Zdjęcia w Sosnowcu trwały 3 dni, po czym ekipa wyjechała do Łodzi na dokręcenie sceny w pociągu. W noweli biorą udział również inni znani polscy aktorzy: Kalina Jędrusik, Mariusz Benoit, Krzysztof Litwin i Józef Nalberczak. Premiera odbyła się 2 marca 1966 roku. Film cieszył się wielką popularnością wśród sosnowiczan. Na pytanie o gratyfikację finansową „Mecenas” tylko się uśmiecha, gdyż była ona symboliczna. Ale nie o to przecież chodziło. Pozostały mu piękne wspomnienia i fotos jednej ze scen z nim na pierwszym planie, który dostał w kinie „Muza”. To bardzo dużo, bo – jak twierdzi Tadeusz Gręda – najważniejsza w życiu jest przygoda!

Tekst i opracowanie graficzne zdjęć: Andrzej Wydrychiewicz

Uwaga: W opracowaniu wykorzystano materiały zamieszczone w książce Jacka Skuty – Zagłębie Sosnowiec. Historia piłki nożnej.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin