Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Futbol Retro. Jak Włodek Mazur oszukał bramkarza Holandii…

Futbol Retro. Jak Włodek Mazur oszukał bramkarza Holandii…

20 września 2022

W czwartek reprezentacja Polski zmierzy się na Stadionie Narodowym z Holandią w ramach Ligi Narodów. Jest więc doskonała okazja, by przypomnieć wydarzenia sprzed 43 lat, kiedy to Włodek Mazur piękną podcinką a’la Panenka pokonał z rzutu karnego bramkarza Pomarańczowych.

 

Foto: Eugeniusz Warmiński.

To była wojna nerwów, a ja nie miałem nic do stracenia. Musiałem „położyć” bramkarza Holandii – mówił po pamiętnym spotkaniu z Holendrami na Stadionie Śląskim Włodzimierz Mazur w wywiadzie udzielonym red. Andrzejowi Zydorowiczowi z Telewizji Katowice.

Poniżej przedstawiamy karierę reprezentacyjną Mazura, który zagrał w biało-czerwonej koszulce 23 razy i zdobył 3 bramki. Gdyby nie olbrzymia konkurencja w kadrze Włodek miałby bardziej imponujące liczby…

W dniu 31 października 1976 w meczu eliminacji MŚ (5:0 z Cyprem) debiutował w kadrze (zmieniając w 46′ Bohdana Masztalera) czołowy napastnik Zagłębia – Włodzimierz Mazur. Co ciekawe, trener Jacek Gmoch nie desygnował go tego dnia do ataku, lecz jak mówił Włodek po latach:

Pierwszy występ w koszulce z Białym Orłem pamięta się do końca życia. Mój debiut był nietypowy, bowiem przyszło mi wystąpić w roli… lewego obrońcy. Było to w Warszawie, na Stadionie Dziesięciolecia, w meczu eliminacyjnym MŚ Polska – Cypr. Wygraliśmy 5:0, teoretycznie byłem obrońcą, ale praktycznie grałem w przedniej formacji. Gdyby Cypryjczycy zdecydowali się na kontratak, miałem natychmiast wracać.

W rewanżu z tą samą drużyną, wygranym 3:1 (15 maja 1977 w Limassol) efektownym lobem zdobył swojego pierwszego gola. Tego roku zagrał jeszcze dwa mecze (na cztery rozegrane) podczas tournee kadry po Ameryce Południowej: 29 maja w Buenos Aires z Argentyną (1:3) i 10 czerwca w Limie z Peru (3:1) oraz 12 listopada we Wrocławiu ze Szwecją (2:1), gdy po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie i grał 88 minut. Rok 1978 przyniósł Mazurowi kolejne 4 reprezentacyjne występy. Wiosną wystąpił dwukrotnie – 5 kwietnia w Poznaniu z Grecją (5:2) i 12 kwietnia w Łodzi z Irlandią (3:0) – strzelił wtedy gola, mimo, że wszedł za Nawałkę na ostatnie 18 minut.

Jeden raz zagrał na Mundialu w Argentynie – 14 czerwca w Rosario z gospodarzami (0:2) oraz 11 października w Bukareszcie z Rumunią (0:1). Najwięcej (6) meczów w reprezentacji rozegrał w roku 1979. Były to towarzyskie gry (już za kadencji trenera Ryszarda Kuleszy): 18 lutego w Tunisie z Tunezją (2:0) i 21 marca w Algierze z Algierią (1:0) oraz mecze o punkty w eliminacjach do ME: 2 maja w Chorzowie z Holandią (2:0) i pamiętny gol „podcinką” z rzutu karnego, 12 września w Lozannie ze Szwajcarią (2:0), 26 września w Chorzowie z NRD (1:1) i 17 października w Amsterdamie rewanż z Holandią (1:1).

W roku 1980 był powoływany do reprezentacji tylko wiosną, kiedy wystąpił w 5 meczach towarzyskich: 17 lutego w Marakeszu z Marokiem (0:1), dwukrotnie w Bagdadzie z Irakiem (27 lutego 1:1 i 29 lutego 0:1), 19 kwietnia w Turynie z Włochami (2:2) oraz 26 kwietnia w Borowie z Jugosławią (1:2). Teraz nastąpiła przerwa w drużynie narodowej i następne powołanie otrzymał 2 lata później, czyli latem 1982 roku. Trener Antoni Piechniczek wystawił Mazura w pierwszej jedenastce 31 sierpnia w Paryżu w towarzyskim meczu z Francją (4:0) oraz dwukrotnie w eliminacyjnych grach do ME – 8 września w Kuopio z Finlandią (3:2) i 10 października w Lizbonie z Portugalią (1:2).

Ogółem w I reprezentacji Włodzimierz Mazur zagrał 23 razy i zdobył 3 bramki. Był chyba mało wykorzystany, najczęściej wchodził jako zmiennik na końcowe minuty. W pierwszym składzie wyszedł tylko 6 razy. Inna rzecz, że w jego czasach konkurencja do gry w ataku była bardzo silna – Lato, Szarmach, Lubański, Kmiecik, Iwan, Terlecki, Smolarek – więc przebić się do składu było szalenie trudno. Ponadto rozegrał 5 meczów w Kadrze B, gdzie zdobył 2 bramki.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin