Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Maksymilian Banaszewski: Pojechać do Głogowa, zagrać i wygrać!

Maksymilian Banaszewski: Pojechać do Głogowa, zagrać i wygrać!

19 maja 2022

– Na boisku sentymentu nie będzie. Chcemy pojechać, zagrać, wygrać i zakończyć rozgrywki pozytywnym akcentem – tak mówi o niedzielnym spotkaniu ligowym z Chrobrym Maksymilian Banaszewski. „Maks” przed przyjściem do Zagłębia przez niespełna 2 lata występował w Głogowie, rozgrywając w barwach Chrobrego 44 mecze ligowe i strzelając 8 bramek.

 

W sobotni wieczór zremisowaliśmy ze Stomilem Olsztyn i utrzymaliśmy się w lidze. Co czułeś po końcowym gwizdku?
– Skłamałbym gdybym powiedział, że nic. Czułem ogromną ulgę tak samo jak reszta zespołu, sztabu i pracowników klubu. Wszyscy wiemy, że w momencie porażki nasza sytuacja byłaby trudna. W tyle głowy mieliśmy tą myśl, że jeden błąd i możemy przegrać. Ciężar gatunkowy spotkania z Chrobrym byłby przeogromny. Patrząc na cały sezon czuję ogromny niedosyt i rozczarowanie. Każdy z nas miał wyższe cele na tą kampanię. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i przystąpimy do nowego sezonu z czystą głową.

W niedzielę udamy się do Głogowa na mecz z Chrobrym. Czy według Ciebie świadomość, że utrzymaliśmy się w lidze wpłynie na jakość gry zespołu?
– Ostatnie mecze musieliśmy grać mocno pragmatycznie. Taka jest prawda. Liczył się wynik sportowy. Teraz to spotkanie musi wyglądać zupełnie inaczej i mam nadzieję, że tak będzie. Nie ma presji, mamy komfort psychiczny i musimy zagrać na luzie z pełną radością z tego co robimy. Chrobry natomiast jest w strefie barażowej i zapewne chce się w niej utrzymać, dlatego liczę na ciekawe spotkanie.

W ostatnich meczach wróciłeś do pierwszego składu. Jak ocenisz swoje występy?
– Bardzo się cieszę, że w wróciłem do wyjściowej jedenastki. Czułem się znakomicie w starciu z Podbeskidziem. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Następne mecze układały się różnie. Ciężko ocenić siebie dobrze w takich konfrontacjach. Prowadziliśmy z Sandecją 3:1, mimo tego, że graliśmy przeciętnie. Wszyscy o tym doskonale wiemy. Słabo wyglądało przejście z fazy obrony do ataku i odwrotnie. Brakowało przyspieszenia, wejścia w trzecią tercję. Spotkanie ze Stomilem było sytuacyjne dla jednych i drugich. Sam miałem okazję do zdobycia bramki, której nie wykorzystałem. Ogólnie czułem się na placu gry dobrze w tych meczach.

W niedzielę zakończymy sezon meczem przeciwko twojemu byłemu klubowi. Czy Głogów jest dla Ciebie miejscem szczególnym?
– Spędziłem tam niespełna dwa lata. Zostali tam ludzie, z którymi pracowałem. Mamy kontakt ze sobą do dzisiaj. Sentyment na pewno jest, bo to był dobry czas. Takie mecze dają mi jednak dodatkowy bodziec motywacyjny. W końcu chcesz się pokazać na tle byłego zespołu. W tym sezonie to już miało miejsce na naszych stadionie. Teraz jednak zagramy w Głogowie, w którym w poprzednim roku występowałem jeszcze jako zawodnik Chrobrego. Na boisku sentymentu nie będzie. Chcemy pojechać, zagrać, wygrać i zakończyć rozgrywki pozytywnym akcentem.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin