Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Prawie retro wspomnienie meczów z Miedzią. Jeden trener przepraszał – drugi triumfował!

Prawie retro wspomnienie meczów z Miedzią. Jeden trener przepraszał – drugi triumfował!

26 kwietnia 2022

W nie tak dawnej historii ligowych potyczek z Miedzią Legnica dwa mecze były szczególne. Ten pierwszy odbył się 13 marca 2010 roku i po jego zakończeniu Piotr Pierścionek, trener Zagłębia… przepraszał, mimo efektownego zwycięstwa sosnowiczan. Drugi miał miejsce w październiku 2018 roku i był zwycięskim debiutem litewskiego szkoleniowca Zagłębia Valdasa Ivanauskasa, który triumfował po końcowym gwizdku.

 

W Hiszpanii nie byli na wakacjach

Pierwsza wiosenna kolejka sezonu 2009/10 II ligi zachodniej została przełożona ze względu na złe warunki atmosferyczne, a co za tym idzie fatalny stan ligowych boisk. 13 marca 2010 roku rozegrane zostało tylko jedno spotkanie Zagłębia Sosnowiec z Miedzią Legnica.

Sosnowiczanie mogli pochwalić się bowiem podgrzewaną murawą, na której swoje spotkania rozgrywały jesienią krakowskie drużyny występujące w ekstraklasie.

W sobotę kibice co prawda nie zobaczyli meczu na poziomie piłkarskiej elity, ale gospodarze zaprezentowali się z dobrej strony i pewnie pokonali niżej notowanego rywala. Jednym z najbardziej zadowolonych piłkarzy był Dżenan Hosić, który w dniu spotkania obchodził swoje 34 urodziny. Po ostatnim gwizdku arbitra nie tylko dziękował kibicom za głośne sto lat odśpiewane w trakcie meczu, ale chwalił również postawę całej drużyny.

Myślę, że w dzisiejszym meczu udowodniliśmy wszystkim, że w Hiszpanii nie byliśmy na wakacjach, tak jak niektórzy nam zarzucali, a na obozie podczas którego ciężko pracowaliśmy – podkreślił Hosić wybrany najlepszym piłkarzem Zagłębia dekady lat 2000-2010.

Faktycznie drużyna Piotra Pierścionka sprawiała wrażenie dobrze przygotowanej do walki o awans na zaplecze ekstraklasy. Zagłębie od początku spotkania dominowało na boisku, co już w 18. minucie przyniosło efekt w postaci gola. Na listę strzelców wpisał się debiutujący w sosnowieckich barwach Dariusz Kłus, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafała Pietrzaka.

Cieszę się ze zwycięstwa, ale nie jestem z siebie do końca zadowolony. Strzeliłem bramkę, ale brakowało z mojej strony dokładnych podań. To z tego powinienem być rozliczany – surowo ocenił swój występ środkowy pomocnik Zagłębia (na zdjęciu powyżej).

Szukaliśmy wzmocnienia na tej pozycji i Darek spełnia oczekiwania. Nie mam zamiaru jednak wystawiać indywidualnych cenzurek – w swoim stylu komentował trener Piotr Pierścionek (na zdjęciu ponżiej).

Trener Kudyba ulepił śnieżkę i…

Trener Zagłębia przeprosił również podczas konferencji prasowej kibiców za swoje wcześniejsze wulgarne wypowiedzi podczas rundy jesiennej.

– Przemyślałem swoje zachowanie i to się więcej nie powtórzy. Już nikt nie będzie musiał się wstydzić za trenera swojej drużyny – zadeklarował szkoleniowiec.

Niewiele brakowało, by przepraszać musiał także trener Miedzi Janusz Kudyba. Wszystko za sprawą bramki strzelonej przez Krzysztofa Myśliwego. Napastnik zdaniem wielu obserwatorów znajdował się na pozycji spalonej. Podobnie widział sytuację były trener Zagłębia i w przypływie złości ulepił śnieżkę, ale…

Jestem daleki od tego, by rzucać w arbitrów czymkolwiek. Chociaż miałem na to ochotę – żartował Kudyba.

Na zdjęciu: Krzysztof Myśliwy.

13 marca, 2010 roku, Stadion Ludowy w Sosnowcu
Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica 3:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Dariusz Kłus (18), 2:0 Krzysztof Myśliwy (43), 3:0 Sławomir Pach (76).
Widzów: 2500.
Sędziował Tomasz Radkiewicz (Łódź).
Zagłębie: Bensz – Kłoda, Hosić, Marek, Łuczywek (80. Pajączkowski) – Filipowicz (66. Rufino), Pach, Kłus, Pietrzak (86. Strojek) – Lachowski I, Myśliwy (76. Jaromin).
Miedź: Siamin – SpaczyńskiI, Bakrać, Cisse, Żółtowski – Łysak (55. Musiałowski), Kłak, Dorobek (83. Zieliński), Garuch – Ochota, Orłowski (69. Ogórek).

Ivanauskas zastąpił Dudka

20 października 2018 roku Zagłębie Sosnowiec pokonało Miedź Legnica 3:1 (2:1) w meczu 12. kolejki piłkarskiej ekstraklasy sezonu 2018/19. W roli szkoleniowca gospodarzy zadebiutował Litwin Valdas Ivanauskas (na zdjęciu poniżej – pierwszy z lewej).

Dwaj beniaminkowie walczyli o bardzo potrzebne im punkty. Sosnowiczanie przystępowali do spotkania z przedostatniego miejsca w tabeli, z jednym zwycięstwem (3 sierpnia z Pogonią Szczecin 3:0) na koncie. Goście statystycznie byli lepsi (12 punktów, 12. miejsce).

Po rezygnacji z prowadzenia drużyny przez Dariusza Dudka, Zagłębie przejął Ivanauskas.

Już w 3. minucie, po faulu Alexandre Cristovao (na zdjęciu poniżej w wyskoku) na Mateuszu Szczepaniaku, sędzia podyktował karny dla gości, pewnie zamieniony na gola przez Petteri Forsella.

Gospodarze szybko się „pozbierali”. Wyrównał Szymon Pawłowski po podaniu Konrada Wrzesińskiego. Piłkarze Zagłębia złapali „wiatr w żagle”, pewniej się czuli na śliskiej, mokrej murawie i stworzyli kilka sytuacji. W 36. minucie bramkarz gości obronił zarówno bardzo mocny strzał Sebastiana Milewskiego, jak i dobitkę Pawłowskiego.

Pomógł „samobój” Miedzi

Pięć minut później było 2:1. Znów asystował Wrzesiński, ponownie trafił Pawłowski, którego nie zdołali upilnować obrońcy Miedzi. W przerwie trener Miedzi Dominik Nowak zrobił dwie zmiany, ale to rozpędzeni rywale byli w dalszym ciągu w natarciu, co oczywiście bardzo się podobało miejscowym kibicom.

Legniczanie przetrzymali trudne chwile i też ruszyli śmielej do przodu. Blisko pokonania Dawida Kudły z bliska był Wojciech Łobodziński. Sosnowiczanie podwyższyli prowadzenie w 63. minucie, po rzucie rożnym Patrika Mraza i pechowej interwencji Frana Cruza. Zawodnik gości głową pokonał własnego bramkarza.

Zespół trenera Nowaka nie rezygnował z walki o odrobienie strat, Kudła nie mógł narzekać na chłód. Z rzutów wolnych dwukrotnie „sprawdził” go Forsell. Swoje sytuacje mieli też sosnowiczanie, m.in. Pawłowski był sam na sam z bramkarzem. Końcówka spotkania mogła się podobać, choć więcej bramek nie padło. Zagłębie wygrało wówczas drugi mecz w sezonie.

20 października 2018 roku, Stadion Ludowy w Sosnowcu
Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica 3:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Petteri Forsell (3-karny), 1:1 Szymon Pawłowski (12), 2:1 Szymon Pawłowski (41), 3:1 Fran Cruz (63-samobójcza).

Żółta kartka – Zagłębie Sosnowiec: Adam Banasiak, Alexandre Cristovao, Zarko Udovicic. Miedź Legnica: Tomislav Bozic, Paweł Zieliński.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów 2 644.

Zagłębie: Dawid Kudła – Michael Heinloth, Arkadiusz Jędrych, Piotr Polczak, Patrik Mraz – Konrad Wrzesiński, Sebastian Milewski (72. Bartłomiej Babiarz), Adam Banasiak (83. Dejan Vokic), Szymon Pawłowski – Alexandre Cristovao, Vamara Sanogo (33. Zarko Udovicic).

Miedź: Łukasz Sapela – Paweł Zieliński, Kornel Osyra, Tomislav Bozic, Frank Adu Kwame (46. Artur Pikk) – Juan Camara, Fran Cruz (70. Mateusz Piątkowski), Petteri Forsell, Borja Fernandez, Henrik Ojamaa (46. Wojciech Łobodziński) – Mateusz Szczepaniak.

Opracowanie graficzne zdjęć z 2010 roku i tekst: ANDRZEJ WYDRYCHIEWICZ.

Foto: Wojciech Rejdych

W tekście wykorzystano materiały zamieszczone w Gazecie Wyborczej z dnia 14 marca 2010 roku.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin