Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / #Retro120. Pucharowa kolekcja Zagłębia i najtrudniejszy finał…

NAJNOWSZE

#Retro120. Pucharowa kolekcja Zagłębia i najtrudniejszy finał…

9 czerwca 2026

Trzeci w historii Puchar Polski Sosnowiczanie zdobyli po zaciętym meczu z Polonią Bytom (1:0). To spotkanie rozegrano 21 lipca 1977 roku na Stadionie Śląskim i można powiedzieć, że był to zdecydowanie najtrudniejszy finał dla Zagłębia z wszystkich rozegranych.

Na zdjęciu (stoją od lewej): Zdzisław Kostrzewa, Włodzimierz Mazur, Jerzy Dworczyk, Wojciech Rudy, Eugeniusz Wiencierz, Jan Leszczyński, Zbigniew Seweryn. W dolnym rzędzie (od lewej): Zdzisław Napieracz, Tadeusz Narbutowicz, Władysław Szaryński, Jerzy Zarychta, Zbigniew Sączek. Foto: archiwum klubu

W najważniejszym meczu pomiędzy Zagłębiem i Polonią, czyli odwiecznymi rywalami, nie zagrano o ligowe punkty, lecz w ramach rozgrywek Pucharu Polski, a konkretnie jego finału. Odbył się on na Stadionie Śląskim w Chorzowie w obecności 30.000 sympatyków obu drużyn. Zwycięzca finału nie tylko zdobywał okazałe trofeum i okolicznościowe medale, ale także prawo gry w I rundzie Pucharu Europy Zdobywców Pucharów. Sam finał był wyrównanym i zaciętym spotkaniem. O jego losach zadecydowała praktycznie jedna skuteczna akcja Zagłębia i celny strzał Zbigniewa Sączka w 56 minucie. Dodajmy, że autor zwycięskiego gola dzień wcześniej obchodził 25. urodziny, więc sam sobie sprawił idealny prezent.

To były wspaniałe czasy, wspominam je z łezką w oku. Musieliśmy się strasznie napracować, by wygrać z Polonią i cieszyć się potem ze zdobytego Pucharu Polski – wspominał kilka lat temu Zbigniew Sączek, gdy odwiedził nasz Klub.

Przechodząc to szczegółów, trzeba stwierdzić, ze był to zacięty i wyrównany mecz, który z animuszem zaczęła Polonia, świeżo upieczony beniaminek I ligi. Już w 10 min. w dogodnej sytuacji przed sosnowiecką bramką znalazł się Brysiak, ale nie wykończył skutecznie akcji. Chwilę później, w identycznej sytuacji był Jerzy Dworczyk, ale również bez efektu. Do końca I połowy gra toczyła się głównie w środkowej części boiska i nie odnotowano groźniejszych okazji.

Rozstrzygnięcie zapadło w 55 min., gdy po świetnym podaniu Dworczyka, piłkę w odległości ok. 25 m od bramki Polonii przejął Zbigniew Sączek. Po opanowaniu, podprowadził ją bliżej i z 15 metrów strzelił w kierunku „świątyni” strzeżonej przez Huberta Chwolika. Futbolówka odbiła się od słupka, przetoczyła wzdłuż linii bramkowej, trafiła w drugi słupek i wpadła do bramki Polonistow. Zaiste, gol rzadkiej urody! Strata bramki zmusiła bytomian do bardziej zmasowanych ataków. Mecz się wyraźnie rozruszał. Chwilę grozy przeżyło Zagłębie w 75 min., gdy po składnej akcji bokiem i dośrodkowaniu na przedpole bramki Kostrzewy, Edward Lonka z 5 m trafił w słupek. Do końca trwała wymiana ciosów, ale wynik stojącego na dobrym poziomie meczu, nie uległ już zmianie.

Po finale z rąk generała Jerzego Ziętka (członka Rady Państwa) okazały Puchar odebrał kapitan Zagłębia – Władysław Szaryński, a na piersiach zawodników zawisły okolicznościowe medale. Trener Józef Gałeczka tak ocenił ten mecz: – Myślę, że wygraliśmy zasłużenie. Zawodnicy zrealizowali założenia taktyczne, co przyczyniło się do osiągnięcia naszego celu. Nikt mnie nie zawiódł, wszyscy zagrali, tak jak liczyłem.

Finał obserwowali też wysłannicy PAOK Saloniki (było już po losowaniu I rundy PZP i wiadomo już było na kogo trafi zdobywca Pucharu Polski). Goście z Grecji oglądali w akcji przyszłego rywala, wcześniej obejrzeli obiekty Zagłębia i Polonii oraz zarezerwowali hotel na czas swojej wizyty w Polsce. Notatki robił II trener, a wiceprezes greckiego klubu stwierdził: – Zagłębie pokazało klasę i trzeba się z nim poważnie liczyć. Szczególnie podobała mi się druga linia. Myślę, że trener rozszyfrował wszystkich zawodników i nie dał się zwieść słabszej niż zwykle postawie Mazura. W tym meczu nie błyszczał, ale my będziemy na niego szczególnie uważać.

Grecki zwiad przyniósł efekty, w I rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów, PAOK Saloniki dwukrotnie ograł nasz zespół w stosunku 2:0, eliminując Zagłębie z tych rozgrywek.

Finał Pucharu Polski. 21 VII 1977, Zagłębie Sosnowiec – Polonia Bytom 1:0 (0:0)
Chorzów – Stadion Śląski, widzów 30 000, sędzia Kustoń (Poznań)
1:0 Zbigniew Sączek 56 minuta
Skład Zagłębia: Kostrzewa – Leszczyński, Wiencierz, Zarychta, Rudy – Z. Sączek, Szaryński, Seweryn – Narbutowicz ( 75’ Napieracz), Mazur, Dworczyk. Trener: Józef Gałeczka
Skład Polonii: Chwolik – Cherjan, Wrona, Król, Górski – Grociak, Brysiak, Golda – Olma, Rochnia, Lonka. Trener: Jerzy Nikiel

Opracowano na podstawie relacji Trybuny Robotniczej nr 61, 81 i 166 z roku 1977 i książki Jacka Skuty: „Zagłębie Sosnowiec. Historia Piłki Nożnej.”

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2025 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin