Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Slavia Ruda Śląska – Zagłębie Sosnowiec 1:4 (0:2). Wygrali po raz 12. z rzędu

Slavia Ruda Śląska – Zagłębie Sosnowiec 1:4 (0:2). Wygrali po raz 12. z rzędu

4 czerwca 2022

Gdyby piłkarze drugiej drużyny Zagłębia mieli lepiej ustawione celowniki, końcowy wynik oscylowałby wokół dwucyfrówki. Ale i tak należy się cieszyć ze zwycięstwa 4:1 – to 12. wygrana z rzędu. Do awansu do IV ligi pozostały jeszcze 4 kroki…

 

Żółte kartki wyeliminowały z tego spotkania Sebastiana Kopecia, z kolei Mateusz Kozłowski nadal leczy skutki kontuzji i kolegów mógł wspierać, ale duchowo. Bardzo pomocny w rundzie wiosennej Alex Tanque już nie może zagrać ze względów proceduralnych. To wszystko wymusiło na sztabie szkoleniowym zmiany personalne na niektórych pozycjach.

Piłkarsko i charakterem załatwiamy szybko sprawę – motywował swoich podopiecznych tuż przed pierwszym gwizdkiem trener Damian Nowak.

Rzeczywiście było szybko i z charakterem, ale tak było w pierwszym kwadransie, w którym sosnowiczanie łatwo zdobyli dwa gole. Ambitnie grająca Slavia postawiła się jednak liderowi i często zagrażała Oliwierowi Dubielakowi, który w 7 minucie instynktownie sparował strzał z bliska Maciaszczyka. Gospodarze dopięli swego dopiero w 76 minucie, gdy Radosław Kowynia uderzeniem zza pola karnego trafił do naszej bramki.

To trafienie Slavii przedzieliły dwa gole Adriana Trocia, który był wyróżniającą się postacią tego interesującego widowiska. Ten zdolny skrzydłowy do dwóch trafień dołożył jeszcze asystę.

Tylko jedną bramkę zapisał na koncie Mateusz Popczyk. Środkowy „Dwójki” bardzo szybko trafił do siatki wykorzystując zagranie Bartosza Chęcińskiego, jednak później zmarnował kilka wybornych okazji. Tak było chociażby między 60 a 65 minutą, kiedy to „Popi” najpierw posłał piłkę głową na poprzeczkę, a pięć minut później ostemplował słupek. Dodamy, że bramkarz gospodarzy Arkadiusz Latka obronił aż 15 strzałów sosnowiczan i to głównie jemu koledzy zawdzięczają w miarę honorową porażkę.

Damian Nowak (trener Zagłębia II): – Jesteśmy coraz bliżej celu, ale nikt się przed nami nie położy i nie odda punktów za darmo. Wiadomo, że drużyny z Rudy Śląskiej słyną z waleczności i cech wolicjonalnych, więc nie mieliśmy łatwego zadania. Przysłowie piłkarskie mówi, że prowadzenie 2:0 to najtrudniejszy wynik. Dlatego w przerwie powiedzieliśmy sobie, że szybko musimy strzelić trzecią bramkę. W końcu ją zdobyliśmy, ale rywal strzelił na 1:3. Dość szybko wszystko wróciło jednak do normy i zamknęliśmy ten mecz zdobywając czwartą bramkę.

W najbliższy piątek na Kresowej „Dwójka” podejmie Tęczę Błędów (18:00). Zapraszamy serdecznie!

Slavia Ruda Śląska – Zagłębie Sosnowiec 1:4 (0:2)

0:1 Mateusz Popczyk (asysta: Bartłek Chęciński), 6 minuta
0:2 Jakub Kaczmarek (asysta: Adrian Troć), 12 minuta
0:3 Adrian Troć (asysta: Oskar Chechelski), 73 minuta
1:3 Radosław Kowynia, 76 minuta
1:4 Adrian Troć (asysta: Mateusz Popczyk (81 minuta)

Slavia: Latka – Komor, Seiler, Zmitrowicz (20’ Witor), Brzostek – Dolecki, Kowynia, Szubert, Dragon, Bergamastro (84’ Gola) – Maciaszczyk.

Zagłębie II: Dubielak – Chęciński, Hałatek, Uthke-Nowak – Sych (71’ Chechelski), Barć (46’ Janus), Terbalyan, Mociak – Kaczmarek, Popczyk, Troć (84′ Janosz).

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin