Adrian Gromadzki w niedzielnym starciu w Sanoku jako pierwszy znalazł sposób na pokonanie Filipa Świderskiego. Strzelec bramki podsumował ostatni ligowy mecz.
– Wbrew pozorom nie był to taki prosty mecz dla nas. Do Sanoka zawsze ta podróż się dłuży. W spotkaniu tym łapaliśmy bardzo dużo kar. My nie możemy grać w taki sposób, a założenia na ten mecz były inne. Tak naprawdę po takim pojedynku liczą się tylko kolejne trzy punkty, które możemy dopisać do swojego konta – podsumował Adrian Gromadzki.

Sosnowiczanie w przeciągu całego spotkania zgromadzili na swoim koncie aż 16 karnych minut. Podopieczni Matiasa Lehtonena kilkukrotnie musieli grać w podwójnym osłabieniu.
– Na pewno w tym meczu polepszyliśmy swoje „pikeje”. Staramy się trenować ten element gry bardzo często, gdyż od tego zazwyczaj zależy końcowy sukces. Po Pucharze wszyscy powoli wracamy na właściwe tory i do gry jaką prezentowaliśmy we wcześniejszych rundach. Naszym obecnym celem jest jak najlepsze przygotowanie się do play-off – zakończył „Adison”.