DO MECZU POZOSTAŁO:

DNI

GODZ

MIN

2024-03-01 18:30

<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header-hokej.php</b> on line <b>263</b><br />
h<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header-hokej.php</b> on line <b>265</b><br />
h

Strona główna / Hokej Aktualnosci / Aktualności / Grzegorz Klich: Będziemy sami przygotowywać zawodników do sezonu

Grzegorz Klich: Będziemy sami przygotowywać zawodników do sezonu

17 maja 2022

Druga część wywiadu z trenerem Grzegorzem Klichem dotyczy przede wszystkim obecnych zawodników Zagłębia Sosnowiec oraz budowania drużyny na nowy sezon.

Za nami kilka odejść z drużyny. Czy zostanie z nami nasz najlepiej punktujący polski zawodnik – Jarosław Rzeszutko?

Grzegorz Klich: Bardzo bym widział go w Zagłębiu. Super człowiek prywatnie, profesjonalista w pracy. Ktoś mógł nam zarzucić, że ściągamy zawodnika, który szczyt formy ma za sobą. Ja nie uważam, że tak jest gdyż Jarek w naszej drużynie zdobył masę punktów. On ma standard, z którego nie schodzi. Grając w Tychach w czwartej piątce potrafił tych punktów zdobyć bardzo dużo. Przychodząc do drużyny, która gra o inne cele tych punktów zdobył również bardzo dużo. Jego instynkt strzelecki jest na bardzo wysokim poziomie. Początek sezonu miał świetny, później pojawił się problem przez kontuzję i odejście Martina. Bardzo żałuję, że tuż przed play-offami doznał poważnej kontuzji. Gdyby z nami grał na pewno wpisałby się na listę strzelców. To był jeden z lepszych transferów Zagłębia w ostatnim czasie.

„Rzeszut” na lodzie bardzo dobrze rozumiał się z Martinem Przygodzkim. Czy „Przygo” nie dało się zatrzymać w Zagłębiu?

Grzegorz Klich: Dostał tak naprawdę ofertę nie do odrzucenia. Tam się urodził i choć ma obywatelstwo polskie to jego marzeniem była gra w słowackiej ekstralidze. Wyraziliśmy na to zgodę, gdyż nie zawsze należy patrzeć na siebie. To typ hokeisty pracownika. On nie jest zawodnikiem z czołowej piątki, nawet w kadrze. Jednak zawsze walczy o krążek i nie boi się grać ciałem. W Zagłębiu pracował na punkty całej drużyny i coś wniósł do naszego zespołu. Dużą stratą dla nas pod koniec sezonu tak samo było odejście Oskara Jaśkiewicza.

To z kolei dało okazję ściągnięcia do Sosnowca naszego wychowanka, Oskara Krawczyka?

Grzegorz Klich: Nadal widziałbym go w naszym zespole. To jest taki niewidoczny zawodnik, który wykonuje swoje zadania. W momencie kiedy do nas przyszedł, a odszedł Jaśkiewicz, Bychawski i Mickiewicz był jednym z naszych najlepszych obrońców. Mimo, że w GKS Katowice nie grał zbyt wiele w sezonie to uważam, że u nas się sprawdził. Jeżeli Katowice po niego nie sięgną, a jest on ich zawodnikiem, to będę starał się by grał u nas.

Z bramką Zagłębia pożegnał się Filonenko. Kto będzie teraz tzw. numerem 1?

Grzegorz Klich: Na pewno ciężko będzie zastąpić Andreia. Michał Czernik jest dobrze wyszkolonym zawodnikiem, jednak czasami brakuje mu tak jakby pewności siebie. Czasami minimalna rzecz decyduje o końcowym rezultacie, a sezon pokazał, że niestety czasami właśnie te minimalne szczegóły u nas były najważniejsze. Może sprawdził by się w dużo lepszym zespole. Zaczął bronić gdy ja przyszedłem na ławkę trenerską, więc to doświadczenie jego też nie jest wcale takie duże. Oprócz Michała mamy również Marcela Kotułę, który śmiało może walczyć o „jedynkę” w bramce i Mikołaja Szczepkowskiego. Bardzo chciałem, by „Szczepek” zagrał jakieś mecze w tym sezonie w pierwszej drużynie jednak tak się to poukładało, że gdy miał zagrać w meczu to doznał kontuzji. Później już nie było na to czasu. Myślę, że sezon zaczniemy z tą trójką zawodników i liczę na to, że wykorzystają tą szansę.

Czy ktoś z zawodników grających w MHL przejdzie do drużyny ekstraligowej?

Grzegorz Klich: My musimy szukać młodych, zdolnych zawodników. Teraz mamy taki okres w Sosnowcu, że tych juniorów brakuje. Swego czasu młodych hokeistów było dużo i zasilenie pierwszej drużyny było możliwe. Obecnie mamy słabsze roczniki. Może gdyby tacy zawodnicy jak Rutkowski, który przeniósł się do Niemiec i gra w kadrze U20 czy Ślusarczyk, który jest super zawodnikiem zostali to ten sosnowiecki juniorski hokej byłby inny. Chętnie właśnie takich zawodników widział bym w pierwszej drużynie, gdyż z nich w przyszłości będzie pożytek.

Czy ktoś w tym sezonie zasłużył na specjalne wyróżnienie?

Grzegorz Klich: Chciałbym wyróżnić specjalnie dwóch zawodników. Pierwszym z nich jest Tomek Kozłowski, który uważam, że miał bardzo dobry sezon. Wynikało to z tego, że grał zawodowo, a nie jak wcześniej musiał pracować i grać. Pokazał, że skupiając się tylko na hokeju jest w stanie grać na wyższym poziomie. Strzelił dużo ważnych bramek i stawiam go jako wzór pracownika. Jest doświadczony i pracuje na 100%. Uważam, że dobry sezon miał również Kamil Sikora. On miał swoje zadania w tym sezonie, które wypełnił wyśmienicie. W play-off nie ma koleżeństwa i on to pokazał tak jak sobie tego życzyliśmy. Strzelił również kilka goli w sezonie i te bramki na pewno podbudowały jego pewność siebie.

Pozytywnym akcentem sezonu to również w końcu nasi zawodnicy w kadrze?

Grzegorz Klich: Ja widzę rozwój Michała Naroga cały czas mimo młodego wieku czy Armena Khoperii. Oni gdzieś te „ogony” w kadrze powoli zaliczają i jest to efekt ich ciężkiej pracy. Za darmo tego nie dostali. Każde powołanie zawodnika z Sosnowca to fajna sprawa. Przyjdzie czas, ze może oni będą w niej na stałe. Tak samo Michał Bernacki powoli puka do kadry. W play offach to właśnie on zdobył najwięcej punktów. Wiadomo, ze był to efekt pracy całej trójki ataku Nikiforov Vasilev jednak to on zdobył tych punktów zgromadził najwięcej. Mimo tego, że sezon pod względem kontuzji miał bardzo ciężki. Śmialiśmy się, że jest człowiekiem szklanką, gdyż non stop coś się działo. Próbował wszelkich metod by ten pech go opuścił włącznie ze zmianą numeru na koszulce.

Wracając jeszcze do przygotowań. Czy podobnie jak w minionym sezonie w Zagłębiu będzie trener od przygotowania kondycyjnego?

Grzegorz Klich: Będziemy sami przygotowywać zawodników do sezonu. Nie znajdziemy raczej funduszy na to by był z nami trener przygotowania motorycznego. Tak to powinno wyglądać w profesjonalnym klubie, że zespół w ramach przygotowań prowadzi osoba, która zajmuje się tym na co dzień. Będziemy się starać by te przygotowania były jednak na podobnym poziomie jak rok temu.­­­­­­­

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2020 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin