W ostatnim ligowym pojedynku w tym roku sosnowiczanie wygrali w Toruniu 3:2. Jedną z bramek w tym meczu zdobył nasz wychowanek – Michał Bernacki, który podsumował spotkanie.
– Znowu wprowadziliśmy niepotrzebną nerwówkę w końcówce. Być może dlatego, że daliśmy rywalowi więcej pola do gry. Ważne jednak, że udało nam się ostatecznie wygrać i na koniec dnia liczą się tylko trzy punkty, której tutaj zdobyliśmy. Dla nas samych jest to bardzo ważne gdyż w tym sezonie w Toruniu jeszcze nie udało nam się wygrać. Dobrze zaczęliśmy to spotkanie jednak szkoda, że nie potrafiliśmy wykorzystać przewag. Następnie rywal zaczął dobrze grać „forecheckingiem” jednak to nie wynikało z jakiegoś rozluźnienia z naszej strony. Na szczęście ostatecznie mecz zakończyliśmy pozytywnie – podsumował mecz Michał Bernacki.

Nasz napastnik wpisał się na listę strzelców w 33 minucie wcześniej. Chwilę wcześniej sędziowie nie uznali bramki Jere Jokinena.
– Z perspektywy lodu wszystko wskazywało na prawidłowego gola. Sędzia podjechał do nas i przekazał, ze przeszkadzano bramkarzowi – przekazał nasz wychowanek.

W Toruniu w szeregach Zagłębia zadebiutowało dwóch nowych zawodników więc Matias Lehtonena pozmieniał wyjściowe zestawienie.
– Jesteśmy już na tyle długo ze sobą, że to nie problem grać w innej formacji niż dotychczas. Z każdym gra się tak samo dobrze. Mamy dwóch nowych zawodników w drużynie i trener musiał to odpowiednio poukładać – dodał „Misiek”.

W niedzielę na „Stadionie Zimowym” świąteczny mecz. Wiemy już, że obejrzy go komplet publiczności.
– Zapraszamy serdecznie na ostatni mecz w tym roku na naszym lodowisku. Wiemy, że będzie Was bardzo dużo i liczymy na wsparcie. Na pewno nie możemy lekceważyć Cracovii czy też się jej bać. Podchodzimy do tego meczu na sto procent i zrobimy wszystko, żeby wygrać – zakończył Bernacki.