Bardzo powoli opadają emocje po porażce z GKS Tychy w półfinale play-off. Sosnowiczanie mimo walki nie sprostali aktualnemu mistrzowi Polski i przegrali całą rywalizację GKS Tychy 0:4.
– Mieliśmy inny plan na te mecze na naszym lodowisku. W każdym z nich staraliśmy się zbliżyć do tyskiego zespołu i myślę, że oprócz pierwszego starcia w pozostałych mogliśmy chcieć czegoś więcej. Niestety jeżeli w meczu play-off łapiemy tyle kar to jest to mega wysiłek dla zawodników i ciężko jest potem grać jak równy z równym. Każdy z chłopaków dał od siebie w tych meczach dużo serca. Mielimy swoje szanse, jednak zabrakło szczęścia, by je wykończyć – podsumował półfinały drugi trener ECB Zagłębia Sosnowiec, Mikołaj Łopuski.

Który mecz był zatem kluczowy dla całej rywalizacji?
– W tej serii była walka obu drużyn i sportowa złość. Plan był inny i ciężko coś powiedzieć po tych półfinałach. Tychy to doświadczony zespół i czerpią chociażby z tego, że występowali w Lidze Mistrzów. To klasowy zespół, który trudno jest pokonać gdy gra tak dobrze w defensywie. Musimy obecnie poukładać plan na kolejne dni – zakończył Łopuski.
Nasza drużyna w przyszłym tygodniu rozpocznie rywalizację o brązowy medal sezonu 2025/2026. To kiedy i z kim zagramy wyjaśni się po rozstrzygnięciu w drugiej parze półfinałowej. Obecnie Unia prowadzi w serii z GKS Katowice 3:2, kolejny mecz w środę w Oświęcimiu.