Strona główna / Hokej Aktualnosci / Aktualności / Niedosyt w inauguracji

Niedosyt w inauguracji

10 września 2021

Rzuty karne wyłoniły wyłoniły zwycięzcę w inauguracyjnym pojedynku w Krakowie. Sosnowiczanie mimo, że na minutę przed końcem regulaminowego czasu prowadzili ostatecznie wracają do domu z jednym punktem.

W piątkowym pojedynku nasz zespół grał bardzo nierówno. Podopieczni Grzegorza Klicha dobre momenty przeplatali fatalnymi błędami, które rywal wykorzystywał niemal natychmiastowo. Wynik już na samym początku mógł otworzyć Andrej Dubinin, lecz jego strzał z najazdu zdołał wybronić bramkarz miejscowych. Chwilę później Michał Czernik źle zinterpretował sygnalizację jednego z arbitrów i zaczął zjeżdżać do boksu. Na szczęście dla niego jak i całej drużyny Zagłębia żaden z zawodników Cracovii nie zdołał celnie uderzyć w światło pozostawionej pustej bramki. Bramkarz sosnowiczan zrehabilitował się jednak w przeciągu dalszego spotkania broniąc aż trzy sytuacje sam na sam. Mimo przewagi gospodarzy to Zagłębie jako pierwsze otworzyło wynik spotkania. Aleksandr Wasiljew będąc przy bandzie dograł krążek do Jewgenij Nikiforowa, a ten „zmieścił go” przy słupku.

Cracovia odpowiedziała bramką na początku drugiej tercji, a grę z przewagą jednego zawodnika na gola zamienił Jiří Gula uderzając zza zasłony. W 35 minucie miejscowi po raz pierwszy w dzisiejszym meczu wyszli na prowadzenie. Błąd defensywy Zagłębia wykorzystał Damian Kapica strzelając bramkę po szybkiej kontrze.

W 44 minucie na tablicy świetlnej ponownie pojawił się remis, a trafienie Jarosława Rzeszutko zostało uznane po analizie wideo. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Zagłębie wyszło na prowadzenie ponownie za sprawą dwójkowej akcji Rosjan. Wasiljew perfekcyjnie dograł krążek do Nikiforowa, a ten strzałem pod poprzeczkę pokonał Dienisa Pieriewozczikowa. Na dwie minuty przed końcem spotkania Cracovia wycofała bramkarza, a manewr ten dał im wyrównującego gola, którego zdobył Erik Němec. Spotkanie po sześćdziesięciu minutach zakończyło się więc remisem. Pięciominutowa dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia zatem potrzebne były rzuty karne. W nich lepiej zaprezentowali się podopieczni Rudolfa Rohacka, którzy wygrali je 2:0 inkasując tym samym dodatkowy punkt.

W trakcie meczu z powodu choroby bądź kontuzji na lodzie zabrakło Dubinina, Martina Przygodzkiego i Michała Naroga. Występ całej trójki w niedzielnym meczu z GKS Tychy na tą chwilę stoi pod znakiem zapytania.

Comarch Craovia – Zagłębie Sosnowiec 4:3 k. (0:1, 2:0, 1:2, d. 0:0, k. 2:0)

0:1 – Jewgienij Nikiforow – Aleksandr Wasiljew (18:38),

1:1 – Jiří Gula – Damian Kapica, Jakub Šaur (20:30, 5/4),

2:1 – Damian Kapica – Erik Němec, Jiří Gula (34:18),

2:2 – Jarosław Rzeszutko – Oskar Jaśkiewicz, Martin Przygodzki (43:44),

2:3 – Jewgienij Nikiforow – Aleksandr Wasiljew, Bartłomiej Bychawski (52:24),

3:3 – Erik Němec (58:49, 6/5),

4:3 – Jakub Šaur (65:00, decydujący rzut karny).

Sędziowali: Przemysław Gabryszak, Daniel Lipiński (główny) – Grzegorz Cudek, Artur Hyliński (liniowi).

Minuty karne: 8-6.

Strzały: 43-25.

Cracovia: Pieriewozczikow – Gula, Šaur; Němec, Bodrow (2), Kapica (2) – M. Dudaš, Ježek; Csamangó, Kamiński, Brynkus – Kinnunen, Ignatowicz (2); Shirley (2), Jacenko, Woroszyło – Gosztyła, Jaracz; Dziurdza, Bezwiński, Augustyniak.

Zagłębia: Czernik – Naróg, Syrojeżkin; Nikiforow, Wasiljew, Bernacki – Bychawski (2), Jaśkiewicz; Rybczik, Rzeszutko (2), Przygodzki – Khoperia, Mickiewicz; Dubinin, T. Kozłowski, Nahunko – Luszniak, Wysocki; Piotrowicz, Sikora (2), Blanik.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2020 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin