Strona główna / Hokej Aktualnosci / Aktualności / W Katowicach lepszy GKS

W Katowicach lepszy GKS

9 marca 2024

GKS Katowice pokonał Zagłębie Sosnowiec 2:0. Do dzisiejszej porażki przyczyniły się kary, które niestety popełniali głównie nasi zawodnicy. Dodatkowo rywal oddał o połowę więcej strzałów.

W sobotnie popołudnie sosnowiczanie pojechali do Katowic bez kolejnego kontuzjowanego zawodnika, gdyż w składzie zabrakło Olli Valtoli. Mimo tego w pierwszej tercji sosnowiczanie dzielnie stawiali opór napastnikom GKS. Aktywny był między innymi Mateusz Bepierszcz, którego dwie próby zdołał powstrzymać Patrik Spěšný . Po drugiej stronie tafli swoich sił próbował Dominik Nahunko jednak jego szybki strzał zdołał powstrzymać John Murray. Chwilę później szybką kontrą naszego bramkarza próbował zaskoczyć Bartosz Fraszko jednak trafił wprost do łapaczki Spěšnego. Zagłębie w premierowej odsłonie nie stwarzało zbyt wielu groźnych akcji, w przeciwieństwie do rywala, który chciał szybko otworzyć wynik meczu. Na szczęście dla nas Miro Lehtimaki spudłował z bliska, a Joona Monto trafił wprost w naszego bramkarza.

W drugiej tercji również nie zobaczyliśmy żadnej bramki. Optyczną przewagę na lodzie nie był w stanie na bramkę zamienić żaden z napastników GKS. Spěšný niczym mur powstrzymał próby Sama Marklunda i ponownie Bepierszcza. Najdogodniejszą sytuację miał David Lebek, lecz krążek po jego uderzeniu odbił się od słupka. Więcej groźnych akcji wartych zanotowania nie było zbyt wiele.

Niestety w dzisiejszym meczu to Zagłębie łapało większość kar co było równoznaczne z defensywnym stylem gry oraz mniejszym zasobem sił. To próbowali wykorzystać miejscowi jednak próby Fraszko i Marklunda padły łupem naszego bramkarza. Chwilę później z bliska huknął Ben Sokay jednak guma przeleciała nad poprzeczką bramki Spěšnego. Katowiczanie dążyli do zdobycia bramki co udało się w 47 minucie meczu. Fraszko z lewego bulika posłał krążek w stronę bramki, a ten po interweniującym Spěšným wpadł za linię. Taki wynik utrzymywał się do 58 minuty meczu. Wtedy właśnie podczas gry czterech na czterech miejscowi przeprowadzili akcję, po której padło drugie trafienie. W sytuacji przed bramką znalazł się Bartosz Fraszko, którego uderzenie powstrzymał „Pata” jednak przy dobitce Grzegorza Pasiuta był już bezradny. W końcówce Piotr Sarnik wycofał bramkarza jednak to nie wpłynęło na zmianę wyniku. W rywalizacji do czterech zwycięstwa katowiczanie prowadzą 4:3. Kolejny mecz we wtorek w Sosnowcu.

GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 2:0 (0:0, 0:0, 2:0)

1:0 – Bartosz Fraszko – Noah Delmas (46:40),
2:0 – Grzegorz Pasiut – Bartosz Fraszko (57:38, 4/4)

Stan rywalizacji: 3:2 dla GKS Katowice.
Następny mecz: we wtorek o godz. 18:30 w Sosnowcu.
Sędziowali: Paweł Breske, (główny), Paweł Kosidło,
(główny), Igor Dzięciołowski , (liniowy), Michał Gerne (liniowy)

Minuty karne: 4-10

Strzały: 32-16

GKS: Murray – Delmas, Varttinen; Marklund, Pasiut, Fraszko – Maciaś, Lebek; Iisakka, Monto, Olsson – Wanacki, Cook; Lehtimäki, Bepierszcz, Hitosato – Chodor, Sokay, Smal, Michalski oraz Kowalczuk.

Zagłębie: Spěšný – Charvát, Šaur; Szturc, Tyczyński, Krężołek – Andrejkiw, Kozłowski; Salo, Valtola, Karasiński – Naróg, Krawczyk; Dostálek, Nahunko, Lindgren – Menc; Bernacki, Bucenko, Sikora.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2020 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin