Magia świąt i wigilijny wieczór to czas refleksji, odpoczynku i tradycji. W naszym zespole obecnie mamy zawodników, którzy pochodzą z różnych regionów naszego kraju czy też części świata. Co lubią nasi hokeiści i jak spędzają święta?

Karol Biłas: Święta na Podkarpaciu
Najbardziej w święta lubimy na pewno przebywać z rodziną tak jak reszta kraju i świętować przy pięknej zimowej atmosferze, której niestety w tym roku zabrakło z powodu braku śniegu. Zazwyczaj do stołu siadamy wieczorem odmawiamy modlitwę, częstujemy się opłatkiem i czosnkiem. Na moim stole wigilijnym najbardziej lubię oczywiście pierogi ruskie oraz barszczyk z uszkami, a jeśli chodzi o kalorie to trzeba wiedzieć kiedy przestać.

Matthew Soznaski: W Kanadzie hokej także w Wigilię
W tym czasie ważne dla mnie jest relaksowanie się i przebywanie w otoczeniu rodziny. Kiedy mieszkałem w Calgary zwykle chodziłem na otwarte lodowisko na jeziorze żeby grać w hokeja w Wigilię w ciągu dnia, a wieczorem po prostu jadłem i odpoczywałem. Moje ulubione potrawy to szynka, indyk z sosem i oczywiście ciasto. Nie liczę kalorii podczas świąt Bożego Narodzenia, zazwyczaj jem do momentu, aż nie mogę się ruszać. Ale w tym roku może będę trochę ostrożny ze względu na Puchar Polski.

Sebastian Brynkus: Góralskie tradycje
Najbardziej lubię ten wspólny czas spędzony z rodziną, ubieranie choinki oraz tą całą otoczkę wokół świąt. W Wigilię wszyscy rano idziemy na ostatnie Roraty. Po mszy wspólnie ubieramy choinkę, dekorujemy dom i przygotowujemy potrawy, na które każdy wyczekuje ponieważ w tym dniu pościmy aż do wieczerzy wigilijnej. Kiedy pierwsza gwiazda zabłyśnie zasiadamy do stołu i łamiąc się opłatkiem składamy sobie życzenia. Następnie spożywamy kolację, wieczór spędzamy na wspólnym kolędowaniu i oczywiście oglądając Kevina. Na sam koniec udajemy się na Pasterkę całą rodziną. Jeżeli chodzi o potrawy to oczywiście zawsze czekam na kwaśnicę i barszcz z uszkami. W tym dniu raczej nikt nie liczy kalorii (poza sportowcami) ponieważ jest tradycja, że wszystkiego trzeba spróbować.

Victor Björkung: Świąteczny Kaczor Donald
Lubię spędzać czas z rodziną, zwierzętami i jeść dobre jedzenie! Uwielbiam oglądać filmy świąteczne i po prostu jeść cały dzień! Niestety od kilku lat nie byłem w domu z powodu hokeja, ale w tym roku będę świętować w Norwegii, gdzie teraz mieszkam. Kiedy jestem w Szwecji, zazwyczaj robimy kanapki z szynką i musztardą. Na obiad robimy klopsiki, kiełbasę, ryby, ziemniaki i różne tradycyjne szwedzkie potrawy. Oglądamy Kaczora Donalda o 15:00 każdego Bożego Narodzenia, to szwedzka tradycja. A potem otwieramy prezenty przy choince. Uwielbiam „Julmust”, to świąteczna cola. Potem „Lussebullar”, czyli bułeczki szafranowe! Nikt nie patrzy na kalorie, liczy się świętowanie i tradycje.

Eric Kaczyński: Amerykańska uczta
Ludzie w Stanach Zjednoczonych uwielbiają spędzać czas z rodziną, urządzać wspaniałe uczty i otwierać prezenty w Boże Narodzenie. W Wigilię mamy naprawdę dużą ucztę bardzo podobną do tej z Dnia Dziękczynienia. W przeciwieństwie do Polski, prezenty otwieramy zawsze następnego dnia, a nie w Wigilię. Zazwyczaj serwuje się dużą szynkę lub rostbef oraz makaron z serem, zapiekankę z zielonej fasolki i trochę eggnogu. To słodki napój na bazie surowych żółtek. Warto pamiętać, że każdy stan ma swoje tradycje. Nikt nie martwi się kaloriami w Wigilię, tak jak w Dzień Dziękczynienia.

Miika Roine: W kraju Świętego Mikołaja
Najważniejsze jest to, że można spędzać czas z rodziną bez pośpiechu. Poranki zaczynają się od tradycyjnych dziecięcych programów telewizyjnych. Zazwyczaj na śniadanie lub lunch podaje się owsiankę ryżową. Potem czekamy, żeby zobaczyć czy Święty Mikołaj przyjdzie z wizytą i otworzy prezenty. Następnie przychodzi czas na świąteczny posiłek. Podawane potrawy zależą od tego, z której części Finlandii pochodzi rodzina, ponieważ różne regiony mają własne tradycyjne potrawy. Jednak zazwyczaj na każdym stole znajduje się szynka i różne rodzaje ryb. Ja najbardziej lubię szynkę z musztardą i owsiankę ryżową. W tych dniach nie ma potrzeby liczenia kalorii.
