Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Filip Borowski: w Zagłębiu się rozwijam!

Filip Borowski: w Zagłębiu się rozwijam!

3 czerwca 2022

Filip Borowski dołączył do Zagłębia w przerwie zimowej i w kilku meczach zdążył pokazać się z bardzo dobrej strony. Jego występy zostały zauważone przez selekcjonera reprezentacji Polsku U20 Miłosza Stępińskiego, który powołał go na zgrupowanie selekcyjne. O kadrze, o Zagłębiu i o sobie pomocnik opowiada w dłuższej rozmowie.

W młodym wieku opuściłeś dom rodzinny w Bydgoszczy i rozpocząłeś swoją piłkarską przygodę w Lechu Poznań. Przejście w okienku zimowym do Zagłębia raczej nie było dla Ciebie nowością?

– Absolutnie nie. Nie było żadnych obaw z mojej strony. Bardzo chciałem pomóc Zagłębiu, bo wiedziałem w jakiej sytuacji znajduje się zespół. Oczywiście, ważnym dla mnie elementem był indywidualny rozwój. W Sosnowcu mam taką możliwość.

Po przyjściu do Zagłębia pojawili się nowi ludzie w szatni. Zawodnicy młodzi jak i ci starsi, bardziej doświadczeni. Jak zostałeś przyjęty?

– Drużyna przyjęła mnie bardzo dobrze razem ze sztabem szkoleniowym i wszystkimi osobami pracującymi w klubie. Z Lechem był związany Szymon Pawłowski, dlatego na początku wiele rozmawialiśmy na jego temat i to ułatwiło komunikację. Dodatkowo Szymon bardzo mi pomógł w aklimatyzacji w zespole. Można powiedzieć, że wziął mnie pod swoje skrzydła. Czułem się komfortowo w Sosnowcu od samego początku.

Nowi koledzy w szatni, ale też nowy sztab. Wcześniej nie miałeś okazji współpracować z trenerem Arturem Skowronkiem. Jak zatem wyglądają wasze relacje?

– Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z trenerem Skowronkiem. Szkoleniowiec dużo mi pomaga pod względem taktycznym związanym z jego wizją gry. Tłumaczy wiele spraw indywidualnie. Mówi otwarcie czego oczekuje ode mnie w obronie i ataku. Lubię taką formę relacji, bo wiem co mam robić i nad czym muszę pracować. Trener od samego początku wspiera nie tylko pojedynczych zawodników, ale także całą drużynę. Jest z nami zawsze – w momencie porażki jak i zwycięstwa.

Za nami piłkarska wiosna, podczas której rozegrałeś 10 meczów (8 w pierwszej „11”) i zaliczyłeś 3 asysty. Spodziewałeś się czegoś więcej?

– Zdecydowanie tak. Chciałem dać więcej drużynie. Mieliśmy swoje cele, ale niestety przytrafiła mi się ta nieszczęsna kontuzja – naderwane więzadło trójgraniaste. Wypadłem z gry na cztery mecze w środku rozgrywek. Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Życie weryfikuje nasze plany.

W pierwszych spotkaniach kibice widzieli cię jako zawodnika grającego bardzo ofensywnie. Po kontuzji sporo pracy wykonywałeś w obronie. Czy to zmiana spowodowana taktyką czy bardziej twoim rozwojem w tym elemencie?

– Trener dawał mi zadania do wykonania na boisku i starałem się je realizować najlepiej jak potrafię. Do każdego spotkania podchodziliśmy inaczej taktycznie i stąd ta zróżnicowana gra z mojej strony. Oczywiście na każdym treningu pracuję nad tym elementami, aby w warunkach meczowych wyglądało to jeszcze lepiej.

Dobre występy wiosną zaowocowały powołaniem na zgrupowanie selekcyjne reprezentacji Polski U20. W Uniejowie trenowałeś pod okiem selekcjonera Mariusza Stępińskiego. Jak wyglądały te dni z twojej perspektywy?

– W trakcie zgrupowania skupiliśmy się nad elementami taktyki oraz poświęciliśmy czas na małe gry z dużą intensywnością. Cieszę się z powołania i możliwości pokazania się selekcjonerowi. Jakość zespołu jest wysoka, a ta świadomość jest znakomitym bodźcem do ciężkiej pracy. Kadra to też nagroda za wykonaną robotę w danym okresie.

We wrześniu reprezentacja Polski U20 rozegra dwa spotkania w ramach Elite League. Polacy zmierzą się z Niemcami (23.09) oraz Portugalią (27.09). Co zrobisz, aby się tam znaleźć?

– Moja motywacja do poprawienia się jest ogromna. Zrobię wszystko, żeby pomóc Zagłębiu a przy okazji otrzymać powołanie na kolejne zgrupowanie. Selekcjoner przekazał mi nad czym muszę pracować, także sytuacja jest jasna. Jeżeli dostanę zaproszenie na zgrupowanie, to będę wiedział, że zrobiłem wszystko tak jak należy.

Przygotowania do nowego sezonu rozpoczną się 13 czerwca. Jakie masz plany na te kilka dni przed startem?

– Po powrocie z reprezentacji udałem się do rodzinnego miasta, w którym spędzam czas z rodziną. Mam też zaplanowany tygodniowy wypoczynek w Turcji razem z moją partnerką.

Sezon rusza w połowie lipca. Liga będzie bardzo ciekawa. Zagramy na przykład z Ruchem Chorzów i Wisłą Kraków. Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie, a jakie drużynowo?

– Nie ukrywam, że już myślę o graniu. Wygląda to wszystko bardzo interesująco. Najważniejsza jest drużyna, dlatego chciałbym żebyśmy w każdym meczu wyciskali maksimum z naszych możliwości. Ja będę się starał spełnić oczekiwania sztabu szkoleniowego i polepszyć swoje dotychczasowe liczby. Mam nadzieję, że znacząco pomogę drużynie w osiągnięciu celów sportowych.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin