DO MECZU POZOSTAŁO:

DNI

GODZ

MIN

2024-02-25 18:00

<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>268</b><br />
h<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>270</b><br />
h<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>272</b><br />
h

Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Futbol Retro. Jesienne ostatki nie zawsze bywały smutne…

Futbol Retro. Jesienne ostatki nie zawsze bywały smutne…

5 grudnia 2023

W Futbolu Retro, dla poprawienia nastroju, przypominamy niektóre jesienne występy Zagłębia, które dawały kibicom powody do radości. Niech ostatnie mecze w 2023 poprawią nam humory…

 

Na zdjęciu: Stal  Sosnowiec – CWKS Legia Warszawa 1:1. Pamiętny mecz decydujący o tytule mistrza Polski (20.11.1955). Piłkarze Stali w ciemniejszych strojach. Od lewej Paweł Krężel, w środku Witold Majewski, z prawej Czesław Uznański

Tegoroczne rozgrywki Fortuny I ligi nieubłaganie zbliżają się do końca. Przed nami jeszcze 3 mecze – rewanżowe pojedynki z Motorem Lublin i Wisłą Płock oraz przełożony na 19 grudnia (g. 17:30) mecz z Chrobrym Głogów. Dotychczasowy dorobek punktowy Zagłębia nie zachwyca, a pozycja w tabeli jest zdecydowanie poniżej oczekiwań wszystkich sympatyków. Jest zatem okazja, aby poprawić sobie humory przed zbliżającą się zimową przerwą. A że nie zawsze tak było, przypomnijmy wybrane spotkania z końcówek rundy jesiennej z bogatej historii klubu.

20.11.1954 Stal Sosnowiec – Kolejarz Warszawa 7:1 (3:1)
Historyczny mecz dla zagłębiowskiego klubu występującego jeszcze pod nazwą Stal. To była ostatnia kolejka sezonu 1954 (obowiązujący do dzisiaj system gry jesień – wiosna pojawił się dopiero w roku 1962). Murawę stadionu przy Alei Mireckiego przykryła tego dnia kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Okalające trybuny, mimo kilkustopniowego mrozu, wypełniła szczelnie 20 – tysięczna rzesza kibiców, choć chętnych było kilka razy więcej. Ale trudno się dziwić – piłkarze z Sosnowca stawali przed ogromną szansą uzyskania (po raz pierwszy w historii) awansu do piłkarskiej I ligi. Wystarczyło tylko wygrać z warszawskim Kolejarzem (to dzisiejsza Polonia). Niespodzianki nie było – faworyt wygrał zdecydowanie aż 7:1, w efektownym stylu pieczętując wspomniany awans. Trener Włodzimierz Dudek posłał tego dnia do boju następujących zawodników: Dziurowicz – Masłoń, Musiał, Jochemczyk – J. Pocwa, Poloczek – Głowacki, W. Majewski, Uznański, Krężel, A. Pocwa. Łupem bramkowym podzielili się – Paweł Krężel i Augustyn Pocwa po 3 i Czesław Uznański 1. Radości nie było końca, a fragmenty tego wydarzenia można obejrzeć w internecie w archiwalnych materiałach Polskiej Kroniki Filmowej nr 49/54.
Równy rok później, także 20 listopada, odbył się kolejny szlagierowy mecz. Tym razem stawką był tytuł mistrza Polski. W meczu Stali Sosnowiec z CWKS (Legią) Warszawa padł remis 1:1 – prowadzenie już w 1 minucie uzyskał Czesław Uznański a wyrównał w 15′ Lucjan Brychczy. Tylko zwycięstwo dawało sosnowiczanom sensacyjny tytuł, remis spowodował, że mistrzostwo pojechało do stolicy.

20.11.1966 Zagłębie Sosnowiec – ŁKS Łódź 1:0 (1:0)
Ostatni domowy mecz w rundzie jesiennej sezonu 1966/67. Dodajmy od razu bardzo udanej rundy. Pod wodzą nowego trenera – Artura Woźniaka, Zagłębie od początku grało bardzo skutecznie i szybko znalazło się na czele tabeli. Świetny okres w tym czasie miał Andrzej Jarosik, który strzelał bramki prawie w każdym meczu. Wspomniane zwycięstwo 1:0 z ŁKS – em, po golu Władysława Gzela w 9 minucie, było zwieńczeniem niezwykle okazałych obchodów jubileuszu 60 – lecia klubu. W obecności 15.000 widzów Zagłębie zagrało w następującym składzie: Szyguła (20′ Patoła) – Leszczyński, Strzałkowski, Bazan, Śpiewak – Myga, Wąs – Gałeczka, Gzel, Jarosik, Piecyk. Po tej wygranej sosnowiczanie uciekli Górnikowi Zabrze na 3 pkt przewagi, by tydzień później w ostatniej kolejce I rundy ulec na wyjeździe zabrzanom 0:2. Niemniej przerwę zimową Zagłębie spędziło na fotelu lidera I ligi. To wtedy była największa szansa na mistrzostwo Polski, bowiem w drużynie aż roiło się od reprezentantów kraju we wszystkich kategoriach wiekowych. Niestety, wiosna nie była już tak udana. Górnik okazał się nieznacznie lepszy i należało się zadowolić tytułem wicemistrza.

Na zdjęciu: Zagłębie – ŁKS Łódź 1:0 (20.11.1966). Piłkarze z Sosnowca w ciemniejszych koszulkach i pasiastych getrach. W wyskoku Józef Gałeczka, z nr 10 Andrzej Jarosik, z nr 8 Władysław Gzel – fot. Jerzy Bydliński.

21.11.1971 Stal Mielec – Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:1)
Ostatnia 13 kolejka rundy jesiennej przyniosła Zagłębiu cenne 2 punkty za wygraną w Mielcu. Zadecydowała o tym celna „główka” Józefa Gałeczki w 13 minucie. Węgierski szkoleniowiec Ferenc Farsang desygnował do gry takich zawodników: Patoła – Leszczyński, Bazan, E. Szmidt, Bomba – Seweryn, Kaczewski (65′ Pielok) – Ambroży, Gałeczka, Jarosik, Kowalczyk. Dzięki temu zwycięstwu sosnowiczanie ze zdobyczą 19 pkt na półmetku zameldowali się na II miejscu w ligowej tabeli. Także 19 pkt zdobył lider – Ruch Chorzów, a „oczko” mniej miał Górnik Zabrze. W rundzie wiosennej trwała zaciekła walka o czołowe lokaty. Mistrzem został Górnik, a Zagłębie wywalczyło swoje czwarte wicemistrzostwo po wygranej 1:0 ze Stalą Mielec w ostatnim meczu. To wtedy swoją 100 bramkę w ekstraklasie strzelił Andrzej Jarosik.

04.12.1977 Zagłębie Sosnowiec – Ruch Chorzów 0:0
To była wyjątkowa długa jesień. Z powodu udziału polskiej reprezentacji w Mistrzostwach Świata Argentyna ’78 rozegrano jeszcze 4 kolejki awansem z rundy wiosennej. W ostatnim meczu Zagłębie w Dniu Górnika zmierzyło się z odwiecznym rywalem – chorzowskim Ruchem. Pojedynek w zasadzie bez historii i garstce zziębniętych widzów (2000) zakończył się bez bramek. Skład Zagłębia: Kostrzewa – Lula, Wiencierz, Koterwa, Rudy – Z. Sączek, Szaryński, Seweryn – Narbutowicz (72′ Jędras), Starościak, Dworczyk. Trenerem był Józef Gałeczka. Znacznie ciekawiej było kilkanaście dni wcześniej. W listopadowych meczach sosnowiczanie zanotowali 4 kolejne zwycięstwa, z tego 3 na wyjeździe. I tak:
– 2:1 w Łodzi z ŁKS – em (br. Dworczyk i Jędras)
– 4:0 w Szczecinie z Pogonią (br. Mazur 2, Dworczyk i Narbutowicz po 1)
– 2:1 z Odrą Opole na Stadionie Ludowym (br. Wójcicki sam. i Seweryn)
– ciężko wywalczone 2:1 w Bytomiu z Szombierkami (po dwóch golach Dworczyka), gdy od 38′ graliśmy w „10” po czerwonej kartce dla Mazura.
Dzięki temu Zagłębie na koniec roku wydostało się ze strefy spadkowej do środka tabeli.

06.11.1988 Zagłębie Sosnowiec – Igloopol Dębica 4:0 (1:0)
To był trzeci sezon w II lidze (po spadku w 1985 roku). W 14 kolejce Zagłębie wygrało 1:0 (po golu Rafała Wencka w 13 minucie) ze Stalą w Rzeszowie. Zaś w ostatnim jesiennym meczu zdecydowanie pokonało dębicki Igloopol. Bramki wtedy zdobyli: Dariusz Wykurz, Mirosław, Wnuk, Zdzisław Kowalski i Karol Kordysz. Trener Józef Gałeczka tak zestawił drużynę: Bęben – Wencek, Gałuszka, Kowalski – Wykurz, Gręda, Kordysz, Hamerlik – Mizia, Wnuk, Waliczek. To zwycięstwo pozwoliło zakończyć I rundę na trzecim miejscu w tabeli ze stratą tylko 1 punktu do prowadzących Motoru Lublin i Hutnika Kraków. Była to dobra pozycja wyjściowa do ataku na I ligę, który wiosną powiódł się zgodnie z planem i przyniósł sukces w postaci powrotu na ekstraklasowe salony.

15.11.2003 Zagłębie Sosnowiec – Ruch Radzionków 1:0 (1:0)
Używając starej nomenklatury była to ostatnia jesienna kolejka w III lidze śląskiej. Skromne zwycięstwo 1:0 nad drugoligowym spadkowiczem przypieczętowało całą jakże udaną rundę. Jedynego gola już w 5 minucie uzyskał Mariusz Ujek. Oto cały skład gospodarzy: Kurdziel – P. Stemplewski, Drzymont (81′ Malinowski), Treściński, Antczak – Skrzypek (66′ Bogacz), J. Rak (63′ Łuczywek), Lachowski, Chwalibogowski – Ujek, Stolpa (58′ Koźmiński). Trenerem był Krzysztof Tochel. W połowie rozgrywek sosnowiczanie mieli zdobyte 37 pkt. Dało to pozycję lidera tabeli z czteropunktową przewagą nad Śląskiem Wrocław i Włókniarzem Kietrz. Runda wiosenna nie pozostawiła złudzeń, kto w tej grupie jest najlepszy. Zagłębie odniosło 14 zwycięstw, przy tylko 1 remisie (0:0 z Promieniem w Żarach) i w imponującym stylu awansowali do II ligi!

Na zdjęciu: Zagłębie w sezonie 2003/04 – mistrz III ligi

24.11.2017 Zagłębie Sosnowiec – Górnik Łęczna 2:2 (1:1)
Ten mecz wprawdzie nie zapisał się w historii klubu niczym szczególnym, był tylko drobnym krokiem do tego co wydarzyło się wiosną. Jesienne ostatki zagrało Zagłębie pod wodzą trenera Dariusza Dudka w następującym ustawieniu: Kudła – Sulewski, Jędrych, Cichocki, Udovicić – Wrzesiński (87′ Łuczak), T. Nowak, Banasiak, Nawotka (59′ Mularczyk) – Sanogo (70′ Nuno Malheiro), Lewicki. Bramki zdobyli: Szymon Lewicki i samobójczym strzałem Rafał Kosznik. Po 19 kolejkach (2 serie gier rozegrano awansem) zdobyto 27 pkt, co dało VIII miejsce. Straty do prowadzących Chojniczanki i Odry Opole wynosiły odpowiednio 8 i 7 pkt. Ale runda rewanżowa, mimo kiepskiego początku, zaskoczyła wszystkich malkontentów. Szczególnie udana była końcowa faza mistrzostw, gdy zanotowaliśmy 6 kolejnych zwycięstw. Wyniki innych spotkań tak się ułożyły, że już na kolejkę przed końcem można było odbierać gratulacje za piąty w historii Zagłębia awans do Ekstraklasy!
Powyższe wydarzenia udowadniają, że nie należy się poddawać i załamywać chwilowymi niepowodzeniami. Trzeba zawsze grać do końca i wierzyć w sukces. Tak jak wierzą kibice Zagłębia, którzy tłumnie odwiedzają ArcelorMittal Park i liczą, że ich ulubieńcy szybko opuszczą strefę spadkową w tegorocznych rozgrywkach Fortuna I ligi.

JACEK SKUTA

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin