DO MECZU POZOSTAŁO:

DNI

GODZ

MIN

2021-10-24 12:40

<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>264</b><br />
h<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>266</b><br />
h<br />
<b>Warning</b>:  Illegal string offset 'alt' in <b>/home/virtualki/207183/wp-content/themes/zaglebie/header.php</b> on line <b>268</b><br />
h

Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Kacper Smoleń: Robię to co kocham…

Kacper Smoleń: Robię to co kocham…

28 września 2021

Udane występy w pierwszym zespole Zagłębia Kacpra Smolenia to dowód potwierdzający tezę, że warto stawiać na młodych graczy z przeszłością w Akademii. 18-letni Kacper ma już za sobą 4 mecze w dorosłym Zagłębiu (w tym jeden w Fortuna Pucharze Polski) i nie widać u niego żadnej tremy…

Kiedyś pewien trener powiedział mi, że stresować to się będę, jak mi się dziecko będzie rodzić… – uśmiecha się ten ofensywny obrońca, któremu natura może poskąpiła wzrostu, ale w zamian oferowała talent i serce do piłki.

Jak wyglądały twoje początki w krótkiej na razie przygodzie z piłką?

– Pierwsze kroki piłkarskie stawiałem w szkółce działającej przy Górniku Sosnowiec. Te pierwsze kroki stawiałem pod okiem trenera Macieja Mizi i Zdzisława Kowalskiego. I od tego wszystko się zaczęło. Drugim moim klubem był MUKP Dąbrowa Górnicza. I tam już była klasa sportowa. Po MUKP był też Silent Dąbrowa Górnicza, gdzie poznałem trenerów Sebastiana Kokoszkę i Sebastiana Idczaka. To jedni z najważniejszych trenerów w mojej przygodzie z piłką.

Kolejnym twoim klubem było Zagłębie Sosnowiec.

– Właśnie z Silentu trafiłem do Zagłębia na blisko 3 lata. Byłem pod opieką trenerów: Łukasza Nadolnego, Marcina Paula i Piotra Strzałkowskiego. Wymieniam ich wszystkich, by kogoś nie pominąć. Potem z Zagłębia odszedłem do GKS-u Tychy i tam wróciłem do trenerów Kokoszki i Idczaka. Po Tychach miałem jeszcze epizod w Cracovii, jakieś pół roku i powrót do Zagłębia.

W sezonie 2020/21 grałeś w drugim zespole Zagłębia, ale już w kolejnym – przeżyłeś miłe chwile, debiut w Fortuna 1 Lidze. Byłeś mocno zaskoczony faktem, że dostałeś szansę gry od pierwszej minuty przeciwko Puszczy?

– Rzeczywiście, byłem zaskoczony, bo w niedzielę, o ile dobrze pamiętam, graliśmy z Puszczą, a wcześniej, we wtorek zagrałem w Pucharze Polski przeciwko A-klasowemu Strażakowi Nowa Wieś. Tam zagrałem, nie obrażając klubu, na klepisku, bo takie boiska są często w A-klasie. I nagle w środę okazało się, że mam przyjść na treningi z pierwszym zespołem. Czwartek, piątek to już była taktyka z pierwszym zespołem. Nie powiem, z tyłu głowy miałem, że może 10-15 minut zadebiutuję, ale nie pomyślałem, że zagram 90 minut. Tego się nie spodziewałem. Myślę, że to był pozytywny debiut. A potem Jastrzębie, Puchar Polski w Zdzieszowicach i zdobyta bramka. A teraz był czwarty mecz, czyli Korona.

Przeciwko Koronie, jak również poprzednim rywalom wyszedłeś na boisko bez debiutanckiej tremy. 18 lat i żadnego stresu?

– Myślę, że dlatego tak jest, że robię to co kocham. Nie ma się czym stresować. To jest piłka, a ja gram w nią od dziecka. Kiedyś pewien trener powiedział mi, że stresować to się będę, jak mi się dziecko będzie rodzić… A wychodząc na boisko przy takich trybunach, obok takich piłkarzy to jest to sama przyjemność. Trenerzy na to patrzą tak, że młodzieżowcy powinni grać bez kompleksów, nie bać się nikogo i niczego.

W spotkaniu z Koroną dwukrotnie zaskakiwałeś obrońców rywali uderzeniami głową, mimo że wielkoludem to ty nie jesteś…

– Ta pierwsza sytuacja, to w ogóle w mojej historii pierwsza taka możliwość, że głową mogłem strzelić bramkę. To prawda nie jestem gigantem wzrostu. Nie dość, że nie mam za dużo centymetrów to jeszcze na tej prawej obronie nie miałem okazji wchodzić do wrzutek. Szkoda tej pierwszej główki, bo dobrze złożyłem się do strzału. Zabrakło szczęścia, może 10-15 centymetrów. Druga sytuacja, już w drugiej połowie, była cięższa, wtedy skakałem do głowy z jednym ze stoperów Korony i trudno było dokładnie uderzyć.

Co poza piłką lubi robić Kacper Smoleń?

– Interesuję się różnymi dyscyplinami sportu, jedną z nich jest Formuła 1. Lubię bardzo oglądać ten sport. Całe życie poświęcam jednak piłce i nie mam raczej innych pasji. Może nie inspiruję się Formułą 1, ale lubię ją oglądać.

 

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin