Jeszcze w starym roku Bartosz Boruń przeszedł operację obu stawów biodrowych, które mocno mu dokuczały w trakcie rundy jesiennej Betclic 2. Ligi. Teraz skrzydłowy Zagłębia rozpoczął rehabilitację. – Czy zagram wiosną? Wszystko zależy od tego jak będzie przebiegała rehabilitacja – zapewnia nas Bartosz.

Na zdjęciu: Michał Zimmer oraz Bartosz Boruń (z prawej) podczas meczu Betclic 2. Liga sezon 2025/26 Zagłębie Sosnowiec – Sokół Kleczew (fot. Mateusz Sobczak)
W takim razie powiedz, jak przebiega twoja rehabilitacja po operacji stawów biodrowych, na jakim etapie jesteś?
– Na początku była to praca w domu, która trwała tylko 3 tygodnie. Bardzo monotonna, spędziłem ją w łóżku na takiej szynie, która poprawiała mi zakres ruchu. W międzyczasie robiłem ćwiczenia izometryczne, które podtrzymywały mi mięśnie czworogłowe oraz dwugłowe. Była to praca tylko w domu. Teraz chłopaki wrócili do treningów, a ja wróciłem do zajęć z fizjoterapeutami. Robimy powoli mały kolejny krok do przodu, próbujemy powoli odbudować mięśnie. Muszę teraz czekać do kontroli lekarskiej, którą mam 19 stycznia. I wtedy będziemy podejmować dalsze kroki.
Drużyna wznowiła przygotowania do nowej rundy rozgrywkowej, zawodnicy przechodzą testy, a ty starasz się ich wspierasz z boku.
– Oczywiście, przyjeżdżam jak tylko mogę do klubu. Będę ich wspierał, a oni na pewno będą wspierać mnie. To jest ciężki czas dla mnie, dużo czasu spędzam w domu, nie za często z niego wychodzę. Dla mnie jest to pewna odskocznia, gdy mogę przyjechać do chłopaków do szatni i porozmawiać z nimi, pośmiać się, po prostu spędzić z nimi czas.
Runda jesienna Betclic 2. Ligi była trudna dla Ciebie i drużyny. Grałeś czasami z bólem, by pomóc chłopakom. Na pewno stać was było jednak na więcej…
– To prawda, nie będę już wracał do tego co było w okresie przygotowawczym. To był dla nas dobry czas, dla mnie, indywidualnie, też był dobry. Przed pierwszym meczem pojawiły się u mnie problemy i ciągnęły się one za mną do końca rundy. Walczyłem z bólem, grałem wielokrotnie na tabletkach przeciwbólowych, by ten ból był jak najmniejszy. Nie zawsze przynosiło to dobre efekty. Trafiały się słabsze momenty, drużyna też wyglądała słabiej niż w okresie przygotowawczym, nad czym mocno ubolewamy. Mam nadzieję, że teraz ten czas, który mamy wykorzystamy jak najlepiej i jak najlepiej przygotujemy się do rundy wiosennej.
Ostatnia rzecz – runda wiosenna Betclic 2. Ligi to będzie test prawdy dla prawdziwych mężczyzn. Chciałbyś z pewnością pomóc kolegom na boisku, ale czy jest taka szansa, że dołączysz do nich, jak nie początku rundy to w jej trakcie?
– Wszystko zależy od tego jak będzie przebiegała moja rehabilitacja. Jeżeli będzie taka szansa i lekarz prowadzący mnie wyrazi zgodę na wejście w trening, to będę chciał pomóc drużynie. Ale nie jest to w stu procentach pewne. Prawdopodobieństwo nie jest duże, żebym jeszcze w tym sezonie wystąpił. Ale zobaczymy jak ta rehabilitacja będzie przebiegać. Ja będę wspierał chłopaków na tyle, na ile będę mógł i motywował ich jak najbardziej mogę.
Dziękujemy za wywiad i życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia oraz formy piłkarskiej!

Zagłębie S.A., plac Zagłębia 2
41-200 Sosnowiec
Tel. (32) 299-64-40 (Centrala)/ 733 800 090
E-mail: