22-letni pomocnik Zagłębia jesienią ubiegłego roku wystąpił w 7 spotkaniach Betclic 2. Ligi i ta liczba w żadnym wypadku go nie zadawala. – Każdy z nas rywalizuje o miejsce w składzie, żeby wyjść od początku w tym pierwszym meczu – zapewnia Miłosz Pawlusiński, który w Zagłębiu zameldował się przed sezonem 2024/25.

Na zdjęciu: Miłosz Pawlusiński (przy piłce) podczas meczu sparingowego sezon 2025/26 Zagłębie Sosnowiec – Wieczysta Kraków (fot. Mateusz Sobczak)
Jaka przebiegają przygotowania do drugiej rundy rozgrywek Betclic 2. Ligi? Pogoda niespecjalnie was rozpieszcza…
– No tak, pogoda nie jest najlepsza do treningów, ale też nie możemy narzekać. Mieliśmy też możliwość, żeby pojechać na obóz, ale zostaliśmy w Sosnowcu. Jest w ogóle dobrze, że możemy potrenować w Klimontowie, w hali pod balonem. A to nam troszeczkę ułatwia sprawę. Jeśli chodzi o ten okres przygotowawczy, to trenujemy bardzo mocno, jest dużo jednostek, zarówno siłownia jak i boisko. Wczoraj na ten przykład, mieliśmy dwa razy boisko i nogi się bardzo „nabijają”.
W sobotę gracie na sztucznym boisku Akademii z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a wcześniej otworzyliście sezon meczów sparingowych remisem 1:1 z Wieczystą Kraków. Teraz zmierzycie się z tradycyjnym rywalem w okresie sparingów przedsezonowych, czyli Podbeskidziem. Czego się spodziewacie po tym rywalu?
– Sparing z Wieczystą zagraliśmy dobrze, jak na początek okresu przygotowawczego. Jeśli chodzi o Podbeskidzie to wynik meczu nie będzie jakoś specjalnie ważny, bo jest to czas przygotowań, ale – wiadomo – zawsze gramy o zwycięstwo. Chodzi o to, żeby ta pewność siebie rosła. A czego się spodziewać po tym przeciwniku? Na pewno dobrej jakości piłkarskiej, bo oni mają paru zawodników z wysoką jakością i na pewno dużo walki fizycznej.
W letnim okresie przygotowań przed obecnym sezonem, praktycznie wszystko wygrywaliście, ale później, w lidze, nie było już tak miło… A jak będzie teraz? Mimo wszystko warto chyba jednak walczyć o zwycięstwo w każdym spotkaniu, nawet jeśli ma ono charakter sparingu.
– Poprzedni okres przygotowawczy to były wszystkie sparingi wygrane, ale liga troszeczkę nas zweryfikowała. Wiadomo, sparingi to zupełnie inna sprawa, a liga to liga, to się rządzi swoimi prawami. Ale ważne są zwycięstwa w sparingach w okresie przygotowawczym, żeby budować pewność siebie. Na pewno będziemy robić wszystko, żeby te mecze sparingowe wygrywać, a w lidze zacząć punktować.
Okres przygotowawczy to nie tylko budowanie formy, ale także walka o miejsce w składzie. W środkowej linii, w której występujesz, jest kilku nowych zawodników, więc zapowiada się mocna rywalizacja. Za darmo nikt ci nie da miejsca w wyjściowej jedenastce Zagłębia…
– Wiadomo, każdy z nas rywalizuje o miejsce w składzie, żeby wyjść na ten pierwszy mecz ligowy od początku. Pracujemy mocno, każdy walczy o swoje nazwisko. Trwa między nami zdrowa rywalizacja i zobaczymy, jak to będzie na koniec sezonu.

Na zdjęciu: Igor Dziedzic oraz Miłosz Pawlusiński (z prawej przy piłce) podczas meczu sparingowego sezon 2025/26 Zagłębie Sosnowiec – Wieczysta Kraków (fot. Mateusz Sobczak)
Zagłębie S.A., plac Zagłębia 2
41-200 Sosnowiec
Tel. (32) 299-64-40 (Centrala)/ 733 800 090
E-mail: