Na początku 1962 roku na sportowej mapie Polski pojawił się Górniczy Klub Sportowy Zagłębie, który zastąpił Stal Sosnowiec. Już pod szyldem górnictwa Sosnowiczanie szybko zaczęli osiągać sukcesy. Ten pierwszy to 3. miejsce w zreformowanej I lidze, która od 1962 roku grała systemem jesień-wiosna, tak jak większość lig w Europie. Do brązu w lidze piłkarze dołożyli pierwszy w historii Klubu Puchar Polski.

Przełamanie kompleksu Ruchu i Legii
Ze względu na reorganizację rozgrywek ligowych (przejście na system gry jesień – wiosna), edycję Mistrzostw Polski rozegrano w ciągu czterech wiosennych miesięcy. Stawkę 14 klubów podzielono na dwie równorzędne 7 – zespołowe grupy. Pod nową nazwą sosnowiczanie zadebiutowali nikłą porażką 0:1 z Legią w Warszawie. Straty z pierwszego spotkania odrobiono tydzień później, pokonując 3:0 Cracovię. Rzadko spotykanym wyczynem popisał się Zbigniew Myga. Otóż w meczu z Gwardią aż trzykrotnie w ciągu niespełna 40 minut znalazł drogę do bramki warszawian! Potem czekał sosnowiczan istotny dla układu tabeli pojedynek na stadionie Górnika. Niestety, przekonywujące zwycięstwo 5:2 odnieśli gospodarze. To wtedy pierwsze gole dla Zagłębia zdobył Ginter Piecyk (czwarty na liście strzelców w historii klubu). Wydarzeniem kończącej się I rundy był wygrany 3:1 mecz z Ruchem Chorzów (dwa gole zdobył Piecyk, trzeciego dołożył Gaik). Była to już 13 konfrontacja na I – ligowym poziomie między tymi zespołami i dopiero pierwsze zwycięstwo Zagłębia! „Niebiescy” byli niewygodnym rywalem, gdyż wcześniej zanotowano 6 remisów i 6 porażek.
Po pierwszej serii tych ekspresowych rozgrywek prowadził Górnik z dorobkiem 9 pkt. Dwa „oczka” mniej miało Zagłębie i Legia. Sosnowiczanom bardzo szybko udało się zniwelować te stratę. Najpierw przełamano kolejny po Ruchu kompleks. W trzynastu dotychczasowych grach z Legią zanotowano 4 remisy i 9 porażek. I wtedy przyszła pierwsza wygrana – 1:0 po strzale Czesława Uznańskiego. Zaraz potem pewne zwycięstwo na boisku Cracovii (znowu 3:0). Pierwsze trafienia w czerwono-zielono-białych barwach zaliczył wtedy Józef Gałeczka, świetny snajper w następnych latach. Jednak w następnym meczu stracono w Sosnowcu obydwa punkty z przeciętnie spisującym się do tej pory Łódzkim KS. Nadarzyła się jeszcze szansa na dogonienie zabrzańskiego Górnika, który w przedostatniej kolejce przyjeżdżał na Stadion Ludowy. Były dwa punkty straty, ale po tym meczu zrobiły się cztery. W obecności rekordowej liczby widzów (ok. 40.000), piłkarze z Zabrza okazali swoją wyższość i wygrali zasłużenie 2:0. Nie udało się zatem zawodnikom Zagłębia wywalczyć mistrzostwa w grupie, ale obroniono drugą pozycję, dającą prawo gry o III miejsce w kraju. Pozwoliło na to skromne zwycięstwo 1:0 (po golu Reinholda Kosidera) na stadionie Ruchu w Chorzowie.
Ustępując tylko Górnikowi Zabrze, drużyna znad Brynicy zajęła w tabeli II miejsce i zgodnie z regulaminem przystąpiła do dwumeczu z wicemistrzem grupy II – opolską Odrą. W Opolu 1:0 wygrali miejscowi, a w Sosnowcu również 1:0 triumfowali gospodarze. Jako, że w rundzie zasadniczej większy dorobek punktowy miało Zagłębie, im też przypadła w udziale III lokata Mistrzostw Polski.

Na zdjęciu: Historyczna fotka Zagłębia, wykonana 6 maja 1962 roku przed pierwszym ligowym zwycięstwem z Ruchem Chorzów (3:1). Stoją od lewej: kapitan Czesław Uznański, Józef Machnik, Włodzimierz Śpiewak, Antoni Komoder, Ryszard Krawiarz, Franciszek Skiba, Alojzy Fulczyk, Roman Bazan, Ginter Piecyk, Andrzej Gaik i Zbigniew Myga, fot. – Zdzisław Kempa.
Puchar Polski po raz pierwszy!
Równocześnie z rozgrywkami ligowymi, Zagłębie uczestniczyło w reaktywowanym po pięcioletniej przerwie Pucharze Polski. A tam sosnowiczanom szło świetnie. Zwycięstwa – 2:0 z Wyzwoleniem w Chorzowie, 4:2 z Górnikiem w Świętochłowicach, 6:1 z ŁKS – em w Łodzi oraz 4:0 z Cracovią Kraków u siebie – przyniosły awans do samego finału. Jako rywal czekał utytułowany Górnik Zabrze. Zasłużone zwycięstwo 2:1 odnieśli jednak piłkarze Zagłębia – przesądziły o tym celne strzały Zbigniewa Mygi i Gintera Piecyka. Ta wygrana uprawniała Sosnowiczan do reprezentowania Polski w rozgrywkach europejskich – Pucharze Zdobywców Pucharów. Debiut Zagłębia nie wypadł za dobrze. Ówczesny mistrz Węgier – Ujpest Dozsa Budapeszt – był zbyt silny. W pierwszym meczu wygrał u siebie 5:0, w rewanżu w Sosnowcu padł remis 0:0.
Artykuł powstał na bazie książki Jacka Skuty: „Zagłębie Sosnowiec. Historia Piłki Nożnej”
Zagłębie S.A., plac Zagłębia 2
41-200 Sosnowiec
Tel. (32) 299-64-40 (Centrala)/ 733 800 090
E-mail: