Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Patryk Gogół: – To zwycięstwo jest dla nas jak tlen

NAJNOWSZE

Patryk Gogół: – To zwycięstwo jest dla nas jak tlen

23 maja 2026

Po zwycięskim 3:0 meczu z KKS-em 1925 Kalisz rozmawialiśmy z Patrykiem Gogołem, autorem 2 bramek, który rozegrał bardzo dobre spotkanie, imponując dynamiką swojej gry, ambicją, a przede wszystkim – skutecznością. – Widać było wiarę w zespole, każdy z nas grał na sto procent – przekonywał „Gogi”.

FOTO: MATEUSZ SOBCZAK

Po tym meczu można było zauważyć, że na waszych twarzach pojawił się uśmiech, że pojawiła się radość z gry. Po długiej serii spotkań bez zwycięstwa, wreszcie mogliście się cieszyć z trzech punktów.
– Najważniejsze, że dzisiaj udało się wygrać. To zwycięstwo jest jak tlen, potrzebowaliśmy tego bardzo jako drużyna. Dzisiaj to się udało zrobić, tym bardziej cieszy, że stało się to na naszym stadionie. Tak więc przygotowujemy się do następnego meczu i damy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że w Nowym Sączu wynik będzie korzystny tak jak z Kaliszem.

Po tym spotkaniu można mówić głównie o pozytywach. Twoje dwie bramki, do tego debiutanckie trafienie Igora Dziedzica. To był twój najlepszy mecz w Zagłębiu? Jak ty to widzisz?
– Nie wiem, czy najlepszy, nie mi to oceniać. Ja się po prostu cieszę, że pomogłem drużynie wygrać tak ważny mecz. Dołożyłem dwie bramki, to była cegiełka ode mnie, ale najważniejsze było to, że dzisiaj udało się nam wygrać.

FOTO: MATEUSZ SOBCZAK

W szatni po meczu zapanowała radość, okrzyki zwycięstwa było słychać na całym stadionie. Tego z pewnością wam wcześniej brakowało…
– Dokładnie tak, czekaliśmy na to dość długo. Każdy wie, jak mogło to wyglądać wcześniej w szatni po poprzednich meczach. Teraz trochę tej radości i uśmiechu na twarzy widać było u każdego z chłopaków. Pocieszyliśmy się trochę… No i fajnie, każdemu z nas tego było trzeba. W szatni potrzebowaliśmy tego, by każdy z nas złapał trochę tego uśmiechu, a nie jak wcześniej – chodził ze zwieszoną głową.

W tym spotkaniu niemal wszystko wam wychodziło. Nie tylko z przodu układała się wam gra, ale i z tyłu oglądaliśmy dobrze zorganizowane Zagłębie. Defensywa to była trudna zapora dla rywali?
– Przed meczem mieliśmy ustalony ścisły plan, każdy z nas wiedział na czym mamy się skupić. Trener nam wszystko powiedział, co i jak – na co mamy zwrócić szczególną uwagę. I staraliśmy się te wszystkie wskazówki, wszystkie uwagi od trenera wykonywać. Wydaje mi się, że większość tych wskazówek zrealizowaliśmy. Tak samo było w defensywie – pozbieraliśmy trochę tych drugich piłek, gdzieś tam w powietrzu wygrywaliśmy z nimi pojedynki. Cieszy mnie to, że się udało, każdy poszedł w zespole za każdego… Widać było wiarę w zespole, każdy grał na sto procent…

FOTO: MATEUSZ SOBCZAK

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2025 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin