Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Kartka z kalendarza. 45 lat temu odszedł Roman Strzałkowski

Kartka z kalendarza. 45 lat temu odszedł Roman Strzałkowski

5 marca 2022

Dziś mija 45. rocznica śmierci Romana Strzałkowskiego. Popularny „Strzała” zagrał w 176 oficjalnych meczach ligowych Zagłębia i strzelił 2 bramki. Ten 18-krotny reprezentant Polski umarł stanowczo za młodo, ale pamięć o jego dokonaniach boiskowych pozostanie wśród kibiców Zagłębia.

 

Roman Strzałkowski – ur. 6 października 1941 w Łagiewnikach, zm. 5 marca 1977 w Bytomiu. Wychowanek ŁKS Łagiewniki, skąd przybył do Sosnowca jako reprezentacyjny junior w 1959 roku. Pozycja na boisku – boczny lub środkowy obrońca, pseudonim – „Strzała”. Debiut w I lidze – 26 października 1960 z Legią Warszawa w Sosnowcu (0:1). Pierwszy gol – 8 września 1968 z Zagłębiem w Wałbrzychu (4:2).

W latach 1960 – 1971 w I lidze 176 m i 2 bramki. Ponadto 21 m w PP, 2 m w PZP i 31 (1 br) w Intertoto. Łącznie wystąpił w 230 oficjalnych meczach i strzelił 3 bramki. Osiągnął z Zagłębiem spore sukcesy: raz Puchar Polski (1963), dwukrotnie wicemistrzostwo Polski (1964 i 1967) oraz Puchar Interligi Amerykańskiej (1964). Jesienią 1971 wspólnie z klubowym kolegą – Witoldem Szygułą oraz Alfredem Olkiem z Górnika Zabrze, był uczestnikiem dość zaskakującego transferu do szkockiego II – ligowca FC Hamilton Academical. Kierunek wyjazdu był prekursorski, a środkiem płatniczym… pralki i lodówki.

Po powrocie do Polski, przez niecałe 2 sezony bronił barw I – ligowych Szombierek Bytom. Tam też pełnił funkcję kierownika I drużyny, gdy nagle zmarł w wieku 36 lat. Jako zawodnik Zagłębia, 18 razy wystąpił w reprezentacji Polski i strzelił 1 bramkę.

Oczami starego kibica – Jacka Walczyńskiego:

Młodego 19-letniego juniora o ognistych włosach trener Alojzy Sitko wypatrzył w bytomskich Łagiewnikach. Wystawił go w ważnym meczu z Legią Warszawa (trenowaną przez Kazimierza Górskiego) w październiku 1960 roku. Zagrał jako lewoskrzydłowy i pokazał się z dobrej strony głównie jako drybler i próbujący efektownych przewrotek. Przez cały mecz obaj trenerzy wołali nieustannie do swoich podopiecznych: – „Za wolno gracie, stanowczo za wolno — wołał Górski” i „przyśpieszcie grę” — zagrzewał trener Sitko. Mecz zakończył się dość szczęśliwą wygraną Legii po rzucie wolnym w 80 minucie bitym z 25 metrów przez Strzykalskiego (byłego piłkarza Stali). Częściej jednak Strzałkowski występował w rezerwach, gdzie wkrótce trafił na obronę na pozycję stopera. Trudno mu było trafić do I drużyny.

Po zmianie nazwy na Zagłębie uformował się stały blok defensywny Skiba – Bazan – Śpiewak, wspomagany często przez Komodera i Fulczyka jako drugich stoperów. Dopiero w sezonie 1963/64 Strzałkowski na dobre zagościł w I zespole. Przytrafiało mu się zresztą tyleż samo dobrych zagrań co kiksów. W obliczu kontuzji Bazana, Strzałkowski trafił na pozycję stopera i zagrał tam przez całą wiosnę. Stale pracował nad poprawą techniki i skuteczności zagrań, toteż wkrótce zwrócił na siebie uwagę selekcjonerów. Zadebiutował w meczu z Węgrami w 1966 roku i przez cztery lata wraz z Bazanem i Śpiewakiem tworzyli sztandarowy blok defensywny reprezentacji, w której rozegrał 18 spotkań. Był kapitanem w towarzyskim meczu z Brazylią (przegranym 1:2 w czerwcu 1966) – wspomina Walczyński.

Opracowano na podstawie książki Jacka Skuty: “Zagłębie Sosnowiec. Historia Piłki Nożnej”.

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin