Strona główna / Piłka Aktualności / Aktualności / Urodziny Leszka Baczyńskiego. Prezesie – wszystkiego najlepszego!

Urodziny Leszka Baczyńskiego. Prezesie – wszystkiego najlepszego!

13 kwietnia 2021

Dziś 66. urodziny obchodzi Leszek Baczyński. Prezes honorowy Zagłębia to postać wyjątkowa w historii sosnowieckiego Klubu, w przeszłości piłkarz, trener i działacz, który na początku lat 90-tych, w najtrudniejszym okresie, odbudowywał Zagłębie z ruin…

Leszek Baczyński – ur. 13 kwietnia 1955 w Sosnowcu. Wychowanek sieleckiego Górnika Sosnowiec (pierwszy trener Wacław Nowak), gdzie debiutował w III – ligowej drużynie w 1972. Po fuzji (1974) znalazł się w Zagłębiu, najpierw w rezerwach, a od 1977 w kadrze I zespołu za kadencji trenerów Gałeczki i Mygi. Pozycja na boisku – pomocnik.
Nie dane mu był zadebiutować w I drużynie, mimo wielu gier towarzyskich i udanych występów w rezerwach. Jesienią 1980 zaliczył epizod w Zagłębiu Dąbrowa Górnicza, występującym wówczas pod nazwą Hutnik. Już wtedy, zaczął w Sosnowcu szkoleniową pracę z najmłodszymi adeptami piłkarstwa. Trwało to do lata 1984, gdy rekordowo krótko (raptem 3 tygodnie) zajął się rezerwami.

Wtedy, przybyły do klubu Horst Panic, zaproponował mu funkcję asystenta w ligowym zespole. Był nim do jesieni 1989 – także przy Jerzym Kopie (spadek z I ligi – ’86) oraz Józefie Gałeczce (powrót do ekstraklasy – ’89). Gdy ten drugi po rundzie jesiennej ’89 zrezygnował z prowadzenia I – ligowej drużyny, objął schedę po swoim mentorze mając niespełna 35 lat. Zagłębie plasowało się wtedy na XII miejscu w tabeli. Początek rundy wiosennej w wykonaniu jego podopiecznych był bardzo udany – 3 zwycięstwa i 3 remisy. Końcówka trochę słabsza, ale spadku nie było. Latem 1990, głównie z przyczyn finansowych, odeszło z klubu wielu czołowych piłkarzy, co momentalnie odbiło się na słabych wynikach. Jak to w takich przypadkach bywa najczęściej, nastąpiła zmiana trenera i po 11 kolejkach zluzował go Zbigniew Myga.

Po przygodzie z I ligą, powrócił do szkolenia młodzieży (aż do rozwiązania klubu w 1993). Gdy latem ’93 Zagłębie zniknęło z mapy sportowej, Baczyński nie opuścił Stadionu Ludowego. Nadal pracował z młodymi zawodnikami, zachowując ciągłość szkolenia, ale już pod szyldem MOSiR Sosnowiec. W styczniu 1995 był w gronie założycieli, a w zasadzie powrotu klubu do historycznej nazwy jako Sosnowieckie Towarzystwo Sportowe (STS) Zagłębie. Został w nim wiceprezesem i dalej był koordynatorem szkolenia. Kilka miesięcy później, przejął po Macieju Opalskim funkcję prezesa, przekazując swoje obowiązki trenerskie J. Dworczykowi i Z. Sączkowi.

Zagłębie grało wtedy w lidze okręgowej, ale już w czerwcu 1996 świętowało awans do IV ligi. Trzon drużyny stanowili młodzi wychowankowie klubu, co było dużym powodem do dumy i satysfakcji. Trenerem był K. Tochel i obaj wspólnie ściągnęli do Sosnowca zasłużonych Zagłębiaków – m. in. M. Bębna, W. Sączka, Z. Bałagę, R. Stanka i R. Miszczaka. W parze z dobrą organizacją, zaowocowało to dwoma kolejnymi awansami – do III ligi (1998) oraz do II ligi (2000).

W tzw. międzyczasie (1999) przez jeden rok był trenerem reprezentacji Polski kobiet w piłce nożnej. W grudniu 2000 jako prezes Zagłębia doprowadził do sławetnej już umowy sponsorskiej z ERSI Poland (była to filia włoskiej firmy, będącej właścicielem zawodowego klubu piłkarskiego AC Torino). Jak mówił po latach, Włosi od dłuższego czasu obserwowali działalność klubu i byli pod wrażeniem jego systematycznego rozwoju, mimo wkładanych niewielkich nakładów. Wtedy, na konto klubu wpłynęła bardzo pokaźna kwota (ale to temat na osobną opowieść). Prezesem został Francesco Cimminelli, a Baczyńskiemu przypadła funkcja dyrektora sportowego. Nie czuł się w tej roli najlepiej, ale jak zawsze pracował z wielkim oddaniem i zaangażowaniem.

Rozstanie z klubem nastąpiło 20 VIII 2002 w niemiłej atmosferze. Od tego czasu poza Zagłębiem, choć był bardzo blisko niego – jako kierownik Stadionu Ludowego z ramienia MOSiR. Od lipca do grudnia 2007 ponownie w klubie jako prezes, gdy właścicielem został Krzysztof Szatan. Drużyna dość szczęśliwie znalazła się wtedy w Ekstraklasie, ale miała przyznany już wyrok degradacji o jedną klasę rozgrywkową za udział w korupcji w latach 2003 – 05. W dalszym ciągu był także kierownikiem obiektu i zespołu zagłębiowskich oldbojów. Po raz drugi powrócił w struktury klubu 1 VII 2011, gdy właścicielem od roku było już miasto Sosnowiec. Został wtedy prezesem Spółki Akcyjnej Zagłębie z kapitałem miejskim. Pełnił tę funkcję do 13 VI 2013, gdy zastąpił go Marcin Jaroszewski.

Niebawem został honorowym prezesem Zagłębia, a w 2015 roku otrzymał tytuł „Zasłużony dla Miasta Sosnowca”. Do dzisiaj bardzo aktywny, stały bywalec Stadionu Ludowego i wyjazdowych aren swojego ukochanego klubu. Nikt jak on nie dba tak o byłych zawodników, trenerów i działaczy, aby nie zerwali więzi z Klubem. Człowiek instytucja, sztandarowa postać Zagłębia. Przez lata znakomity współorganizator i pomysłodawca wielu sportowych imprez: – od 1996 nieprzerwanie do dziś – Memoriał im. Włodzimierza Mazura – od 2011 Halowy Turniej Oldbojów Gwiazd Zagłębia, gdy za każdym razem patronem jest inny były zasłużony piłkarz – klubowe spotkania wigilijne – niezliczona ilość turniejów młodzieżowych.

Prezesie – wszystkiego najlepszego i zgodnie z zagłębiowską tradycją – 115 lat!

Opracowano na podstawie książki Jacka Skuty:Zagłębie Sosnowiec. Historia Piłki Nożnej„.

 

© ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC SA 2021 Wszystkie prawa zastrzeżone | Projekt & wykonanie Strony www Będzin